O co chodzi z "Cudowną ścianą"? Noel Gallagher tłumaczy znaczenie największego hitu Oasis
W 1995 roku Britpop był u swojego szczytu. To wtedy ukazał się również największy przebój grupy Oasis zatytułowany "Wonderwall". Choć na płycie "(What's the Story) Morning Glory" nie brakuje przebojów, to właśnie on zapisał się w szerszej świadomości na kolejne lata. Mało kto jedak wie, skąd w ogóle wziął się tytuł tego wielkiego hitu.

Oasis to legendarna już grupa Britpopowa założona w 1991 roku. Trzonem zespołu byli bracia Gallagher, o których głośno było nie tylko za sprawą muzyki, ale także wielu konfliktów, które finalnie odbiły się na przyszłości Oasis. Artyści zakończyli wspólną działalność w 2009 roku. Od tamtego momentu okazyjnie wbijali sobie szpilki w sieci, kontynuując solową działalność.
Wielkie poruszenie wywołała informacja o powrocie Oasis na scenę w 2024 roku. Liam i Noel Gallagher zakopali topór wojenny, dając fanom ponowną okazję, by usłyszeć na żywo przeboje takie jak "Don't Look Back in Anger", "Supersonic" czy "Wonderwall". Ostatni z nich, będący jednocześnie największym przebojem zespołu, kryje za sobą interesującą historię.
O czym jest "Wonderwall" Oasis?
W 1996 roku w rozmowie z "NME", Noel Gallager, który napisał wspomnianą piosenkę, tłumaczył, że opowiada ona o jego ówczesnej partnerce Meg Mathews. Po rozwodzie w 2001 roku, muzyk zaczął jednak mówić, że jest ona o zmyślonej postaci,
"'Wonderwall' jest o 'wyimaginowanym przyjacielu', który przyjdzie i uratuje cię od samego siebie" - tłumaczył Noel.
Teraz artysta zdradził również genezę tytułu piosenki, który w wolnym tłumaczeniu oznacza "Cudowna ściana". Podczas wywiadu dla "Pub Talk", Noel Gallagher wyjaśnił: "Jest film z lat 60. zatytułowany 'Wonderwall' i opowiada o gościu, który mieszka w bloku i w mieszkaniu za ścianą zawsze gra egzotyczna muzyka. W ścianie jest dziura. Za ścianą mieszka piękna, młoda dziewczyna i on ją podgląda przez tę dziurę. Nazywa ją 'cudowną ścianą'. Pierwotnie ta piosenka miała tytuł 'Wishing Stone', bo poznałem wtedy dziewczynę, która wcisnęła mi pewnego wieczoru kamień do ręki i powiedziała: 'To twój kamień życzeń. Spełni twoje marzenia'. Ale tytuł "Wishing Stone" mi nie pasował. W domu miałem plakat z 'Wonderwall' i gdy pewnego dnia nuciłem piosenkę spojrzałem na plakat i powiedziałem: 'To jest to'".









