Niepokojące sceny na koncercie Katy Perry. Artystka przerwała koncert i zaczęła się modlić
Niecodzienne emocje podczas trasy "Lifetimes Tour". W trakcie koncertu w Detroit jedna z fanek Katy Perry zemdlała na scenie, tuż po tym, jak została zaproszona przez gwiazdę do wspólnego występu. Reakcja artystki była natychmiastowa - przerwała show i udzieliła dziewczynie wsparcia.

Do poruszającej sytuacji doszło 3 sierpnia podczas koncertu Katy Perry w Little Caesars Arena w Detroit. W ramach regularnego segmentu trasy "Lifetimes Tour", artystka zaprosiła kilkoro fanów na scenę, by wspólnie z nią zaśpiewali hit z 2011 roku "The One That Got Away". Jedną z zaproszonych była młoda dziewczyna imieniem McKenna, wyróżniająca się błyszczącą niebieską spódnicą.
Chwilę przed rozpoczęciem piosenki McKenna zemdlała. Gwiazda natychmiast zareagowała - uklękła przy dziewczynie, trzymając jej głowę, i wezwała pomoc medyczną. Całe zajście obserwowały tysiące fanów, którzy wsparli dziewczynę, skandując jej imię.
Chwila ciszy i emocje na scenie
Poruszona Katy Perry poprosiła o chwilę ciszy i wspólną modlitwę za zdrowie McKenny.
"Modlimy się za McKennę, aby wróciła w pełni, jaśniejsza i lepsza niż kiedykolwiek. Amen" - powiedziała artystka, obejmując pozostałych fanów na scenie.
Perry podkreśliła, że wie, jak przytłaczające mogą być emocje związane z występem przed tak dużą publicznością.
"To naprawdę dużo. Czasami jesteś tak odważna, żeby wejść na scenę, a to wszystko cię przygniata. Rozumiem to uczucie" - dodała piosenkarka, odnosząc się do sytuacji.
Katy Perry: McKenna ma się świetnie
Po interwencji służb medycznych McKenna została bezpiecznie odprowadzona ze sceny, a koncert został wznowiony. Perry, chcąc uspokoić fanów, jeszcze tego samego wieczoru poinformowała, że stan dziewczyny jest stabilny.
"McKenna ma się świetnie, tak przy okazji" - powiedziała artystka, unosząc się nad sceną na gigantycznym motylu, będącym jednym z symboli trasy.
Lifetimes Tour: wzloty, emocje i drobne incydenty
Trasa "Lifetimes Tour", promująca szósty album Perry zatytułowany "143", obfituje w silne emocje i spektakularne wizualizacje. To jednak nie pierwszy nieprzewidziany moment na scenie. Wcześniej, podczas koncertu w San Francisco, doszło do niebezpiecznego przechylenia scenicznego rekwizytu w kształcie motyla, na którym Perry była zawieszona. Podobna sytuacja miała miejsce w Australii, gdy metalowa kula z artystką zaczęła przechylać się w powietrzu.
Mimo drobnych wpadek, Katy Perry nie traci kontaktu z publicznością i każdą trudną sytuację potrafi zamienić w autentyczny i pełen empatii moment. Trasa po Ameryce Północnej potrwa do 23 sierpnia, a potem artystka ruszy do Ameryki Południowej, Europy i Azji.









