Maryla Rodowicz opowiada o konflikcie z Krystyną Prońko. Gwiazdy omijają się szerokim łukiem
Do podcastu "Bliskoznaczni" Katarzyna Nosowska i jej syn Mikołaj Krajewski zaprosili Marylę Rodowicz. Legendarna postać polskiej sceny muzycznej wspomniała o przeszłości swojej kariery, opowiedziała o planach, ale i zdedycowała się poruszyć temat konfliktów w show-biznesie. Okazuje się, że piosenkarka wcale nie jest od nich wolna - ma "kosę" z jedną ze znanych polskich diw.

Katarzyna Nosowska, wraz z synem Mikołajem Krajewskim, tworzą w sieci popularny podcast "Bliskoznaczni", który może się już pochwalić goszczeniem największych nazwisk polskiej branży muzycznej. Rozmowy przeprowadzane przez rodzinny duet skrupulatnie badają rodzimy rynek show-biznesu, ale i nie pozostaje obojętny na emocje, uczucia i prywatne przemyślenia gości. Tym razem do komfortowego studia w zaciszu domu wpadła Maryla Rodowicz, która podczas wywiadu nie gryzła się w język.
Zobacz również:
Maryla Rodowicz kontra Krystyna Prońko. Wokalistki omijają się na dużych festiwalach
"Ikona, historia, legendarny głos. Maryla Rodowicz - artystka, która od dekad wyznacza rytm polskiej sceny muzycznej - wystąpi podczas jubileuszowej, 10. edycji Roztańczonego PGE Narodowego. Kultowe przeboje, niepodrabialny styl i sceniczna charyzma, która niezmiennie elektryzuje publiczność. Obecność legendy na największej muzyczno-tanecznej scenie w Polsce to gwarancja momentów, które zapiszą się w historii" - czytamy w social mediach Roztańczonego PGE Narodowego, który niedawno poinformował o nadchodzącej imprezie.
Teraz wiemy, co Maryla Rodowicz sądzi o takich dużych festiwalach, koncertach oraz kontaktach z innymi artystami. Wszystko wyjawiła w "Bliskoznacznych". Nosowska poruszyła w podkaście temat konfliktów między artystami. "Czy doświadczyłaś takich momentów, że np. była 'kosa' z kimś? Że z kimś był konflikt, że się raczej omijałyście na festiwalach?" - spytała. "Było tak i jest tak z Krysią Prońko" - wyznała Rodowicz, ale nie chciała rozwinąć temu, bo, jak uważa, nie było to najważniejsze.
"Ważniejsze były takie 'kosy', czyli takie szlabany od rozgłośni radiowych, od wytwórni i od branży. Ja nagrywałam naprawdę świetne płyty i mnie było tak przykro, że te płyty nawet nie były nominowane. Ty wiesz, że ja nie byłam nigdy nominowana jako wokalistka? Dlatego jak chcieli mi dać Złotego Fryderyka, to powiedziałam: 'Walcie się'. Odmówiłam i był skandal" - przypomniała gwiazda, opisując głośne zdarzenie z 2008 roku, kiedy to informacja o odmowie przyjęcia nagrody pojawiła się na oficjalnej stronie Maryli Rodowicz.
"Maryla odmówiła przyjęcia nagrody Złotego Fryderyka 'za całokształt', wyrażając swoją dezaprobatę zarówno wobec kryteriów, jakimi kieruje się kapituła nagrody, jak i wobec samego składu tejże kapituły" - czytaliśmy wtedy na stronie wokalistki.









