Kuba Szmajkowski o niedawnym coming oucie. "Będę żył na sto procent"
Jeszcze kilka lat temu był jednym z najmłodszych finalistów "The Voice Kids", później członkiem boysbandu 4Dreamers i uczestnikiem preselekcji do Eurowizji. Kuba Szmajkowski ogłosił niedawno, że przygotowuje się do premiery swojego debiutanckiego albumu, a równocześnie dokonał coming outu, o którym opowiedział w porannym programie "Pytanie na Śniadanie".

23-letni wokalista od kilku miesięcy pracuje nad materiałem, który - jak sam zdradza - znacząco różni się od jego dotychczasowej twórczości. Kuba Szmajkowski zmienił wytwórnię, współpracuje z nowym zespołem i eksperymentuje z brzmieniami, których dotąd nie miał okazji prezentować szerokiej publiczności.
"To będzie coś zupełnie innego. Piosenki są radykalnie odmienne od tego, co nagrywałem wcześniej. Są po polsku, angielsku, a nawet po hiszpańsku. Gatunkowo to mieszanka afro beatu i dance'u" - powiedział w rozmowie z Grzegorzem Dobkiem w "Pytaniu na Śniadanie".
Artysta podkreślił, że po latach pracy w popowej konwencji chce pokazać siebie z nowej strony - bardziej dojrzałej i emocjonalnej. Premiera albumu planowana jest na pierwsze miesiące 2026 roku.
Odwaga i autentyczność zamiast strachu
Jesienią 2025 roku Kuba Szmajkowski postanowił przerwać milczenie na temat swojego życia prywatnego. We wrześniu opublikował w mediach społecznościowych zdjęcia ze swoim partnerem - Emiliem Arayą, szwedzkim choreografem i tancerzem o polskich korzeniach.
"Jestem bardzo odważny i uważam, że teraz jestem w takim etapie swojego życia, kiedy po prostu jestem najodważniejszy i w stu procentach mogę czuć siebie, mogę czuć muzykę. Mega się cieszę, że już niedługo będziecie mogli tego posłuchać" - wyznał w TVP2.
Szmajkowski przyznał, że decyzja o coming oucie nie była zaplanowana. Przyszła naturalnie, jako konsekwencja zmian, które zaszły w jego życiu po trudnym okresie zdrowotnym.
"Przez ten rok bardzo długo chorowałem i jak już udało mi się wyzdrowieć, to obiecałem sobie, że będę żył na sto procent i będę w stu procentach sobą. (…) Nie chcę niczego ukrywać i chcę być autentyczny, fair wobec moich odbiorców" - dodał.
Symbol odwagi dla młodego pokolenia
W polskim show-biznesie otwarte coming outy wciąż są rzadkością, zwłaszcza wśród młodych artystów. Dlatego gest Kuby Szmajkowskiego spotkał się z ogromnym odzewem w sieci - zarówno od fanów, jak i od środowiska muzycznego. W mediach społecznościowych pojawiły się setki komentarzy z wyrazami wsparcia i podziwu.
Psychologowie podkreślają, że dla młodych ludzi, którzy mierzą się z akceptacją własnej tożsamości, takie publiczne gesty mają ogromne znaczenie. - "Widzialność w kulturze popularnej to ważny element budowania społecznej akceptacji. To sygnał, że bycie sobą nie wymaga już ukrywania się" - komentuje psycholożka i aktywistka dr Katarzyna Kłosińska.
Nowy rozdział pełen światła
Dla Kuby Szmajkowskiego nadchodzący rok będzie więc czasem nowych początków - zarówno zawodowych, jak i osobistych. Wokalista zapowiada, że jego pierwszy album będzie nie tylko muzycznym eksperymentem, ale też osobistym manifestem odwagi i wolności.
"To, co przygotowałem, to ja - w pełnej wersji" - napisał niedawno na Instagramie.








![Wikukaracza (Łąki Łan): Łąki Łan to akty radości [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000IZRUCEKPSX9IS-C401.webp)