Konfliktem Beckhamów żyje cały świat. Fani okazali wsparcie w nieoczywisty sposób
Victoria Beckham po ponad dwóch dekadach od premiery swojego solowego singla "Not Such An Innocent Girl" wraca na szczyt cyfrowych list przebojów w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Choć sukces wydaje się być triumfem muzycznym, to jego źródło jest zaskakujące - impuls dał rodzinny kryzys, który w ostatnich tygodniach elektryzuje media na całym świecie.

"Not Such An Innocent Girl" - singiel Victorii Beckham, który w 2001 roku zajął szóste miejsce brytyjskiej listy singli, nagle odżył dzięki fanowskiej kampanii w mediach społecznościowych. Sprzedaż i pobrania singla wzrosły w ciągu tygodnia o kilkanaście tysięcy procent, co wystarczyło, by utwór znalazł się na pierwszym miejscu zestawień sprzedażowych. Choć streaming nie pozwolił mu przebić się na sam szczyt głównej listy singli, symbolika tego sukcesu jest czytelna.
Jak podkreślają fani, ich mobilizacja była odpowiedzią na medialne doniesienia o napięciach w rodzinie Beckhamów. W sieci szybko pojawiły się komentarze: "Nic nie oddaje brytyjskiej kultury lepiej niż decyzja, by wysłać Victorię na szczyt, bo jej syn ją publicznie ostro skrytykował. Wyobraźcie sobie ich miny". Inni dodawali: "Zróbmy jej ten numer jeden, dla fabularnego zwrotu roku".
Publiczna kłótnia Brooklyna Beckhama z rodzicami
Ziarno konfliktu zasiał Brooklyn Beckham, który w styczniu ogłosił w mediach społecznościowych, że nie chce utrzymywać kontaktu z rodzicami ani rodzeństwem. W emocjonalnym oświadczeniu napisał: "Milczałem przez lata i starałem się zachować te sprawy w prywatności. Niestety moi rodzice i ich zespół nadal wynosili je do mediów, nie zostawiając mi wyboru. Nie chcę się godzić z rodziną. Po raz pierwszy w życiu staję w obronie samego siebie".
Najwięcej kontrowersji wzbudziły jego zarzuty wobec matki podczas jego wesela z Nicolą Peltz w 2022 roku. Brooklyn twierdzi, że Victoria "przejęła pierwszy taniec z żoną, tańcząc w sposób bardzo nieodpowiedni przed wszystkimi gośćmi". "Nigdy nie czułem się tak zawstydzony ani upokorzony" - dodał.
Świadkowie potwierdzają napięcie
Do sprawy odnieśli się także świadkowie wesela. DJ Fat Tony, który prowadził muzyczną oprawę trzydniowych uroczystości, przyznał, że sytuacja była niezręczna. Wszystko zaczęło się, gdy Marc Anthony zaprosił na scenę "najpiękniejszą kobietę w pokoju", doprecyzowując, że chodzi o Victorię, nie Nicolę. Według DJ-a reakcja panny młodej była natychmiastowa - ze łzami w oczach opuściła parkiet, a Brooklyn został postawiony w trudnej sytuacji. Fat Tony potwierdził, że moment był napięty, choć nie doszło do żadnych skrajnych zachowań, a sugestia Marc'a Anthony'ego, by objął matkę w talii, była jedynie elementem jego latynoskiego stylu prowadzenia sceny.
Konflikt wpłynął też na reakcje reszty rodziny. Młodszy syn Victoria i Davida, Cruz Beckham, stanął po stronie matki, publikując w mediach społecznościowych fragment utworu. Victoria sama była podobno głęboko dotknięta falą memów i komentarzy, które pojawiły się po słowach Brooklyna. Jak przyznał informator tabloidu TMZ: "Victoria jest naprawdę zawstydzona tym, że jest teraz wyśmiewana w internecie. To dla niej druzgocące".









