Kasia Klich szturmem podbiła Polskę hitem "Lepszy model". Wokalistka nigdy nie gryzła się w język
"Znów się zepsułeś / I wiem co zrobię / Zamienię Ciebie / Na lepszy model" - śpiewały Polki na początku lat 2000. i trudno było im się dziwić. Przebój Kasi Klich podbił wszystkie najważniejsze listy przebojów, dyskoteki, został obsypany nagrodami i tytułami, a, co dla artystów często najważniejsze, podbił serca fanów, którzy wiernie śpiewali hit na koncertach, a nawet wielokrotnie go coverowali. Co słychać u Kasi Klich?

Kasia Klich to artystka z muzycznym wykształceniem. Pochodząca z Poznania wokalistka ukończyła Akademię Muzyczną w Katowicach na wydziale jazzu i muzyki rozrywkowej. Szturmem podbiła rodzimy rynek muzyczny, jednak nigdy nie gryzła się w język i śmiało opowiadała o niekolorowych kulisach branży rozrywkowej.
Fani po dziś dzień uwielbiają poczucie humoru Kasi Klich, która na swoim Instagramie dzieli się ze swoimi obserwującymi zabawnymi anegdotami z życia, przepisami i krótkimi historiami, które aż proszą się o zostawienie "lajka". Widać, że artystka z dystansem podchodzi do życia i umie wyciągnąć zabawny fakt z niemal każdej sytuacji.
Kasia Klich przebojowo rozpoczęła lata 2000. Była na językach milionów Polaków
W 2002 r. Polacy oszaleli na punkcie piosenkarki oraz utworu "Lepszy model". Utwór z genialnym przesłaniem i prostym tekstem podbił dyskoteki, listy przebojów, a następnie został okrzyknięty przez słuchaczy hymnem kobiet, które gotowe były zostawiać swoich mężów w poszukiwaniu idealnego zamiennika. Wiadomo nawet, że niektóre z nich rzeczywiście zdecydowały się na rozwód właśnie dzięki twórczości Klich.
Zobacz również:
Piosenka szybko zapisała się na kartach historii polskiej popkultury - jej tytułowe stwierdzenie wprowadzone zostało do języka potocznego, a sam utwór chętnie wykorzystywany był przy tworzeniu remiksów czy coverów. Kasi Klich wróżono wielką karierę, lecz okazało się, że później trudno było powtórzyć sukces debiutu. Żadna z kolejnych piosenek nie pozwoliła wokalistce utrzymać swojej pozycji na rynku, a co więcej - artystka z czasem zaczęła zmagać się z problemami psychicznymi, finansowymi, a nawet brała udział w głośnej batalii sądowej.
Muzyczna kariera Kasi Klich rozpoczęła się długo przed "Lepszym modelem". To ona pisała teksty dla Taboo
W latach 90. wokalistka śpiewała w chórkach, m.in. dla grupy Pod Budą, YAK! i Krzysztofa "K.A.S.A." Kasowskiego. Warto przypomnieć także, że Kasia Klich była autorką tekstów dla grupy Taboo, która w latach 90. zyskiwała na popularności.
Rok 2002 okazał się przełomowym w karierze Kasi Klich, która wreszcie miała okazję zaistnieć jako solowa artystka. Wraz z hitowym singlem "Lepszy model" ukazał się album o tym samym tytule, na którym znalazły się piosenki takie jak "Będę robić nic", "Nie dbam o jutro", "Pies ogrodnika" i "Zaproszenie". Wokalistka została doceniona nie tylko przez słuchaczy, którzy nieustannie słuchali tytułowej piosenki, lecz także przez krytyków. Krążek został nagrodzony prestiżową statuetką Fryderyka w kategorii "Nowa Twarz Fotografii".
Kasia Klich okrzyknięta została nową wschodzącą gwiazdą i wielu wróżyło jej długoletnią karierę. Dwa lata po wydaniu płyty "Lepszy model" piosenkarka próbowała nawet zaistnieć na rynku międzynarodowym - wzięła udział w preselekcjach do konkursu Eurowizji. Piosenka "Let me introduce" nie przekonała jednak jurorów i widzów, którzy na reprezentantów Polski wybrali wówczas zespół Blue Cafe. Zajmując ósme miejsce, artystka skrytykowała widzów, twierdząc, że nie skupiają się oni na piosenkach, a ich głosy lądują u najbardziej znanych wykonawców.
Kasia Klich ostro wypowiada się na temat branży muzycznej
W kolejnych latach kariera Kasi Klich zaczęła stopniowo przygasać. W mediach artystkę zaczęto nazywać "gwiazdą jednego przeboju", a sama zainteresowana nie była zadowolona z tego stwierdzenia. Wielokrotnie podkreślała w wywiadach, że ma na swoim koncie więcej sukcesów niż tylko "Lepszy model". Wydała również album "Zaproszenie", choć nie otarł się on nawet o sukces debiutu. W 2008 roku w ręce słuchaczy oddała także krążek "Porcelana", który współprodukowała. Z tytułowym utworem wystąpiła wówczas w konkursie "Premier" na 45. KFPP w Opolu, gdzie zajęła szóste miejsce. Żadne z wydawnictw nie przełożyło się jednak na komercyjny sukces Kasi Klich. Artystka w wywiadach często przyznaje, że jej zdaniem problem leży w funkcjonowaniu polskiej branży muzycznej.
"Nikt nie ma odwagi głośno opowiedzieć o pewnych rzeczach, jakie dzieją się w środowisku muzycznym. (...) Otóż chodzi o to, że w Polsce twórcy żyją głównie z tantiem autorskich. Za każde odtworzenie utworu radio odprowadza tantiemy do ZAiKS-u. Powstało kilka firm publishingowych, których działalność polega na tym, że w zamian za maksymalne eksploatowanie utworów i obietnicę grania publisher podpisuje z autorami i kompozytorami umowę, dzięki której kasuje 40-50 proc. tantiem autorskich..." - mówiła w rozmowie z "Galą".
"Dochodzi do tego, że osoby, które nigdy nie skomponowały muzyki i które nigdy nie napisały tekstu do piosenki, zarabiają krocie na krwawicy prawdziwych autorów i kompozytorów. (...) Całe środowisko muzyczne jest sfrustrowane tym, że o naszym być albo nie być w niektórych mediach nie decyduje społeczeństwo, tylko kilku decydentów" - skwitowała Kasia Klich.
Kasia Klich musiała się zmierzyć z trudnymi chwilami. Wokalistkę wspierał wieloletni partner
W 2008 r. w życiu prywatnym Kasi Klich nie brakowało problemów. Artystka zmagała się wówczas z depresją, o czym otwarcie informowała w mediach społecznościowych. Pewnego dnia znalazła się na skraju. "Ja - Kasia Klich - wokalistka, która przez piosenki chciała podzielić się z ludźmi swoją wrażliwością, nie mam już siły na dalszą walkę" - przyznała wówczas swoim fanom.
Artystka otrzymała wówczas ogromne wsparcie zarówno od wiernych słuchaczy, jak i swoich najbliższych. Przy jej boku nieustannie trwał wieloletni partner, Jarosław Płocica - artysta i producent muzyczny znany jako "Yaro".
Życie nie rozpieszcza Kasi Klich także pod względem finansowym. Artystka nie ukrywa, że wraz z mężem prowadzą normalne życie i zmagają się z takimi samymi problemami, jak inni Polacy. "Nie będę koloryzować rzeczywistości, w której żyję. Jestem do bólu normalna i zwyczajna. Mam potworny kredyt, pewnie jak wielu ludzi w tej chwili. Za chwilę się zaczyna moja walka sądowa. Wszystkie oszczędności, zarobione pieniądze ładujemy w spłacanie kredytu, który naprawdę urósł nam do niebotycznych rozmiarów" - wyznała niegdyś w rozmowie z "Co Za Tydzień".
Co słychać u Kasi Klich? Artystka ciągle pracuje w branży muzycznej
Pomimo problemów, zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym, Kasia Klich stara się nie poddawać. Do dziś nie zrezygnowała z muzyki i choć nie odnosi komercyjnych sukcesów, nagrywa nowe piosenki i daje kameralne koncerty. W 2022 roku, z okazji jubileuszu przeboju "Lepszy model", nagrała zupełnie nową wersję piosenki. Na nagraniu można było usłyszeć raperkę Ryfę Ri. Utwór przeszedł jednak niemalże bez echa - niewielu fanów wiedziało, że w ogóle powstał! Zdobył niewiele ponad 13 tys. odtworzeń w serwisie YouTube.
W październiku 2024 r. Kasia Klich zaprezentowała singiel "Od niekochania", w którym inspirowała się brzmieniami lat 80. Z kolei w listopadzie postanowiła spróbować swoich sił w muzyce świątecznej. Nagrała zimową piosenkę "Przytulanie pod choinką", zaś w 2023 roku opublikowała projekt "Szymborska - Prospekt", biorąc z Yaro na tapet twórczość Wisławy Szymborskiej z okazji roku polskiej poetki.









