Kamery na koncercie Coldplay ujawniły romans współpracowników. Bohaterka afery wreszcie zabrała głos!
W lipcu, podczas jednego z koncertów grupy Coldplay, doszło do zdarzenia, które rozpętało medialną aferę na cały świat. Kamery ujawniły przypadkiem romans pracowników firmy Astronomer - Kristin Cabot oraz jej szefa Andy'ego Byrona. Po wielu miesiącach ciągnącej się afery kobieta wreszcie przerwała milczenie.

Po kilku miesiącach kontrowersji i medialnego szumu, Kristin Cabot - była dyrektorka HR w amerykańskiej firmie technologicznej Astronomer - po raz pierwszy odniosła się do afery ze swoim udziałem. Mowa o incydencie z tzw. "kiss cam", która podczas koncertu Coldplay w Bostonie, w lipcu 2025 r., przyłapała kobietę w objęciach jej szefa, Andy'ego Byrona.
Bohaterka afery z koncertu Coldplay przerwała milczenie. Tak wyjaśniła cały incydent
Cabot udzieliła wywiadu magazynowi "The New York Times", gdzie opisała całe zdarzenie jako "złą decyzję", której skutki przewyższyły jej najgorsze oczekiwania. Podkreśliła, że sytuacja była jednorazowa, lecz zdaje sobie sprawę z tego, że nie było to "nic takiego".
"Podjęłam złą decyzję, wypiłam parę drinków, przez co tańczyłam i zachowywałam się niewłaściwie w stosunku do mojego szefa" - wyznała kobieta. Dodała jednocześnie, że na koncercie nie byli umówieni na randkę, ponieważ wybrali się tam z grupą bliskich przyjaciół.
W wywiadzie Cabot ujawniła również, że choć pierwszy raz zdarzyło jej się zachowywać tak przy Byronie, od dłuższego czasu była nim zauroczona. Do romansu nie doszło, lecz kobieta przyznaje, że przez okres jej pracy w Astronomer zbliżyła się do szefa.Jej zdaniem to przejścia przez trudne rozstania "wzmocniły ich więź", lecz Kristin wiedziała, że przez dynamikę relacji zawodowej nie mogą pozwolić sobie na związek.
Cabot i jej ówczesny mąż Andrew byli wówczas w separacji, a ich rozwód miał być w toku. Mężczyzna potwierdził publicznie, że decyzję o rozstaniu podjęli na długo przed feralnym koncertem Coldplay w Bostonie.
Kristin Cabot zwraca uwagę na konsekwencje afery medialnej, która wywiązała się po koncercie Coldplay
Konsekwencje incydentu, których wielu nazywało "niewinnym", okazały się ogromne. Kristin Cabot przyznała, że po tym, jak filmik z jej udziałem obiegł internet, zaczęła otrzymywać setki przykrych wiadomości i komentarzy. W rozmowie z "Timesem" zwróciła uwagę na publiczne napiętnowanie i prześladowanie przez paparazzi, co wpłynęło nie tylko na jej samopoczucie, lecz także na trudną sytuację rodzinną (w szczególności jej dzieci).
Z powodu skandalu zarówno Cabot, jak i Byron, odeszli z firmy Astronomer. Kariera zawodowa kobiety została mocno nadwyrężona - wiele osób zauważyło, że po tak głośnej aferze medialnej jest praktycznie "niezatrudnialna".
Kulisy afery z "kiss cam" podczas koncertu Coldplay
W lipcu 2025 r., podczas koncertu Coldplay w Gillette Stadium w Bostonie, na wielkim ekranie stadionowym pojawiła się obejmująca się para. Nie byłoby w tym nic dziwnego - zespół często pokazywał zakochanych z widowni podczas tzw. segmentu "kiss cam", zachęcając fanów do czułości przed kamerą - gdyby nie fakt, iż para po zobaczeniu siebie na telebimie, mocno się speszyła. "Albo mają romans, albo są bardzo nieśmiali" - krzyknął wówczas lider Coldplay, Chris Martin, nie wiedząc, jak wielka afera rozpęta się już następnego dnia.
Filmik ze zdarzenia prędko obiegł sieć, a internauci rozpoznali w "nieśmiałej" parze Andy'ego Byrona, ówczesnego CEO firmy Astronomer, oraz Kristin Cabot, która była wtedy szefową HR.



![Senny: "Artystycznie daję sobie chwilę oddechu" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000M7HDHOODU8K4W-C401.webp)





