Jej piosenkę znała każda Polka. Kasia Klich próbowała pokazać światu ciemną stronę show-biznesu
Dwadzieścia lat temu Kasia Klich szturmem zdobyła listy przebojów, a jej utwór "Lepszy model” stał się nieoficjalnym hymnem niezależnych kobiet. Choć artystce wróżono wielką karierę, los potoczył się inaczej. Wokalistka wróciła do mediów nie za sprawą nowych hitów, ale szczerych słów o tym, jak wygląda rzeczywistość artystów w Polsce.

"Znów się zepsułeś / I wiem co zrobię / Zamienię ciebie / Na lepszy model" - ten refren w 2002 roku śpiewały miliony Polek. Singiel Kasi Klich z miejsca stał się radiowym hitem i zyskał kultowy status. Piosenka królowała na listach przebojów, parkietach, a jej słowa weszły do codziennego języka.
Chociaż debiutancka płyta Lepszy model cieszyła się dużym zainteresowaniem, a Klich odebrała Fryderyka za "Nową twarz fonografii", dalsza kariera wokalistki nie potoczyła się już tak spektakularnie. Choć wydała kolejne albumy i próbowała swoich sił m.in. w preselekcjach do Eurowizji, nie udało jej się powtórzyć sukcesu debiutu.
Kasia Klich - od chórków do własnej sceny
Katarzyna Klich urodziła się w Poznaniu i ukończyła prestiżowy Wydział Jazzu i Muzyki Rozrywkowej na Akademii Muzycznej w Katowicach. Zanim rozpoczęła solową karierę, śpiewała w chórkach m.in. u zespołu Pod Budą, Krzysztofa "K.A.S.A." Kasowskiego oraz grupy Yak!. Pisała też teksty dla girlsbandu Taboo.
Przełom przyszedł w 2002 roku wraz z "Lepszym modelem". Na płycie znalazły się również utwory "Będę robić nic" czy "Zaproszenie". Dwa lata później Kasia próbowała sił w eliminacjach do Eurowizji z piosenką "Let me introduce", ale to Blue Café pojechali na konkurs. Klich już wtedy wyrażała rozczarowanie regułami rządzącymi show-biznesem:
"Zamiast głosować na piosenki, ludzie wybierają najbardziej znanych wykonawców" - komentowała gorzko.
Rozczarowanie branżą i walka o przetrwanie
Po sukcesie debiutu artystka wydała kolejne albumy - "Zaproszenie" oraz "Porcelanę" w 2008 roku, której tytułowy singiel zaprezentowała na Festiwalu w Opolu. Mimo dobrych recenzji, nie osiągnęły one sukcesu komercyjnego. Kasia Klich nie ukrywała frustracji wobec mechanizmów funkcjonowania branży:
"Nikt nie ma odwagi głośno opowiedzieć o pewnych rzeczach, jakie dzieją się w środowisku muzycznym" - mówiła w wywiadzie dla Gali. "Powstało kilka firm publishingowych, które w zamian za granie utworów zabierają twórcom nawet 40-50 proc. tantiem autorskich".
Dalej tłumaczyła:
"Dochodzi do tego, że osoby, które nigdy nie skomponowały muzyki ani nie napisały tekstu, zarabiają krocie na krwawicy prawdziwych autorów. Całe środowisko muzyczne jest sfrustrowane tym, że o naszym być albo nie być w mediach decyduje kilku decydentów".
Kryzys i wsparcie bliskich
Rok 2008 był dla artystki szczególnie trudny. Kasia Klich publicznie przyznała, że zmaga się z depresją, publikując wstrząsający wpis:
"Jestem w tak głębokiej depresji" - wyznała. "Nie mam już siły na dalszą walkę".
Wsparcie przyszło ze strony fanów, ale także partnera życiowego - muzyka i producenta Yaro, autora przeboju "Rowery dwa". Para pobrała się w 2010 roku w Kazimierzu Dolnym. Ceremonia była kameralna - świadkami byli m.in. Beata Tadla i Radosław Kietliński.
"Ten ślub niewiele zmienił, bo od dziesięciu lat byliśmy jak stare dobre małżeństwo" - mówił wtedy Yaro.
Zwykła codzienność i kredytowa pułapka
W przeciwieństwie do wielu kolegów z branży, Kasia Klich nie pokazuje się na ściankach. Żyje zwyczajnie, borykając się z problemami, które zna wielu Polaków - m.in. kredytem we frankach szwajcarskich.
"Mam potworny kredyt, jak wielu ludzi w tej chwili. Wszystkie oszczędności idą na jego spłatę. Za chwilę zaczyna się moja walka sądowa" - mówiła w rozmowie dla CoZaTydzień.
Poezja, crowdfunding i powrót do korzeni
Klich próbowała też projektów artystycznych - wraz z Yaro stworzyła płytę inspirowaną twórczością Wisławy Szymborskiej, lecz Ministerstwo Kultury nie wsparło przedsięwzięcia. Udało się je zrealizować dzięki wsparciu internautów.
W 2024 roku artystka zaprezentowała singiel "Od niekochania", utrzymany w estetyce lat 80. Wcześniej, na 20-lecie przeboju, nagrała z raperką Ryfą Ri nową wersję "Lepszego modelu". Niestety, utwór przeszedł bez większego echa - zebrał zaledwie kilkanaście tysięcy wyświetleń w serwisie YouTube.
Niespełniona gwiazda, szczera artystka
Kasia Klich pozostaje w cieniu wielkiej sceny, ale nie przestaje mówić o ważnych sprawach. Choć wielu zapamięta ją tylko jako autorkę jednego przeboju, jej dorobek i szczerość zasługują na uznanie. Być może to właśnie autentyczność - i brak kompromisów z rynkiem - sprawiły, że nie została "gwiazdą", ale pozostała sobą.








![Kinga Głyk i „The Chapters Tour”: She is funny, she is kind, she is pretty [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000MIV38RMWOM6YC-C401.webp)
