Hilary Duff wróciła po 10 latach nieobecności z odważną piosenką. Odpiera zarzuty krytyków
Hilary Duff w latach 2000. była gwiazdą Disney Channel. Serial dla nastolatków "Lizzy McGuire" pozwolił jej nie tylko rozwinąć skrzydła w aktorstwie, lecz także wkroczyć na muzyczną scenę. 10 lat temu artystka zdecydowała się jednak porzucić branżę i skupić jedynie na angażach filmowych oraz serialowych. Teraz powraca, a zapowiedzią jej najnowszej muzycznej ery jest singiel "Roommates". Choć fani czekali z niecierpliwością na nową twórczość gwiazdy, odważny utwór znalazł swoich przeciwników. Co zarzucają artystce słuchacze?

Hilary Duff to jedna z największych gwiazd lat 2000. Dzięki serialowi "Lizzie McGuire", emitowanemu przez Disney Channel, aktorkę pokochały nastolatki z całego świata. W latach 2001-2004 występowała w młodzieżowym serialu, aby po zakończeniu nagrań spróbować swoich sił w muzyce. Duff równie prędko podbiła scenę popową, nagrywając albumy taki jak "Metamorphosis", "Hilary Duff" i "Dignity" oraz ostatni - wydany w dekadę temu krążek "Breath In. Breath Out.".
W 2015 r., ku ogromnemu niezadowoleniu fanów muzycznej twórczości Hilary Duff, artystka zdecydowała się zawiesić swoją działalność sceniczną. Nie zniknęła jednak całkowicie z show-biznesu, skupiając się na karierze aktorskiej. W kolejnych latach pojawiła się m.in. w serialach "Younger" czy "Jak poznałam twojego ojca". Jednocześnie łączyła pracę na planie z wychowywaniem czwórki dzieci.
Hilary Duff wraca na scenę po dekadzie nieobecności! Przy nowym albumie współpracuje z mężem
Niedawno media obiegła informacja o powrocie Hilary Duff na muzyczną scenę. Po ponad dekadzie nieobecności gwiazda podpisała kontrakt płytowy z wytwórnią Atlantic Records i oddała w ręce słuchaczy singiel "Roommates", zapowiadający jej szósty album studyjny. Krążek będzie nosił tytuł "Luck… Or Something", a artystka współpracuje przy nim razem ze swoim mężem, Matthewem Komą.
W niedawnej rozmowie z Dakotą Fanning dla "Interview Magazine" Hilary wyznała, że nie wyobraża sobie, aby jej najnowsze wydawnictwo miało powstać we współpracy z kimkolwiek innym. Wyjaśniła, że mąż ma zawsze "miejsce w pierwszym rzędzie" jej życia - zarówno jeśli chodzi o sprawy prywatne, jak i zawodowe. Był z nią zarówno w trudnych, jak i szczęśliwych momentach, wie, co ukształtowało ją jako wokalistkę i jest w stanie doskonale zrozumieć jej wizję artystyczną.
Hilary Duff, po premierze pierwszego od 10 lat singla, mierzy się z krytyką. Chodzi o odważny tekst utworu!
Choć fani piosenkarki i aktorki czekali na premierę muzycznych nowości całą dekadę, nie wszyscy podeszli z entuzjazmem do nowo opublikowanej piosenki Duff. Po wydaniu "Roommates" gwiazdę zalała fala komentarzy, w których przewijały się pretensje dotyczące odważnego tekstu utworu - w szczególności jednego z wersów. Spora część internautów pamięta bowiem Hilary z czasów serialu dla nastolatków i nie kryje zaskoczenia jej odmienionym wizerunkiem.
Hilary Duff nie wytrzymała i postanowiła skomentować krążące w sieci oskarżenia względem jej nowej muzyki. W podcaście "Call Her Daddy" przyznała, że reakcje, z jakimi się spotkała, były dla niej zdumiewające. Wspomniała, że na początku pomyślała, że osoby krytykujące singiel "po prostu jeszcze nie dorosły". Później zrozumiała, że spora część odbiorców po latach wciąż widzi w niej młodziutką Lizzy McGuire.
We wspomnianej rozmowie artystka opowiedziała również o głosach niepokoju w internecie, sugerujących, że będzie wykonywać odważny utwór przed różną publicznością. Duff stanowczo podkreśliła jednak, że pisze dla ludzi dorosłych. "Tworzę dla siebie i dla ludzi takich jak ja" - skwitowała.


![Twój, Dawid: Nie chcę być wydmuszką na reklamach [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MJJ0S4GYILGKH-C401.webp)

![The Rumjacks: "Zakochaliśmy się w podejściu Polaków do muzyki" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MJJ4WC9AM9HLM-C401.webp)



