Helena Englert otwarcie o Julii Wieniawie. "Jej nie nazwę swoim autorytetem"
O Helenie Englert coraz głośniej robi się w sieci. Młoda aktorka i wschodząca piosenkarka ze względu na obraną ścieżkę kariery, porównywana jest do Julii Wieniawy. W niedawnej rozmowie postanowiła odnieść się do tego i stanowczo odciąć od spekulacji.

Niedawno głośno było o debiutanckim singlu Heleny Englert "Pani Domu", który wywołał spore oburzenie u Doroty Masłowskiej. Zarzuciła ona młodej artystce kradzież fragmentu tekstu. Internauci szybko jednak zareagowali, sugerując, że sama Masłowska nie jest prawdziwą autorką frazy.
Englert zaczynała jako aktorka, co sprawiło, że zaczęto porównywać ją do Julii Wieniawy. W niedawnej rozmowie z Małgorzatą Rozenek-Majdan, artystka zaznaczyła, że nie chce podążać taką samą ścieżką, jak jej znajoma z branży.
Helena Englert odcina się od porównań do Julii Wieniawy
Już na samym początku rozmowy Helena Englert podkreśliła, że nie widzi sensu w porównywaniu jej do Julii Wieniawy, choć ma ona spory szacunek wobec tego, co udało jej się na przestrzeni lat osiągnąć: "Julka Wieniawa jest zdecydowanie za blisko do mnie wiekiem i dorobkiem artystycznym. Ona oczywiście zagrała dużo więcej ról niż ja i w karierze muzycznej jest zdecydowanie do przodu".
Mimo sporego uznania, Julia Wieniawa nie jest artystką, którą Englert mogłaby nazwać inspiracją: "Ona przeciera szlaki i tego w ogóle nie wolno jej odebrać. To jest primo. Ale ja jej nie nazwę swoim autorytetem. Szanuję jej kierunek bardzo i jej sukces. Czy to jest kierunek, w który ja chciałabym iść? Nie".
"Na pewno nie będę krytykowała na wizji Julki Wieniawy, bo to jest fatalny pomysł w ogóle. Nie będę wymieniała tego, czego ona nie ma, a ja bym chciała mieć, tylko po prostu powiem, w którą stronę ja bym chciała iść" - dodała.
Przechodząc na temat swojej twórczości, Englert dała jasno do zrozumienia, że wiąże pewne obawy z nową ścieżką zawodową i nie jest pewna, czy szersza publiczność zrozumie jej artystyczne decyzje: "Przede wszystkim jestem w takim dziwnym miejscu, w którym czuję, że zaczynam od nowa trochę, bo obrałam sobie nową ścieżkę kariery. No i wiadomo, że nie zaczynam od zera, bo gdybym zaczynała całkowicie od zera, to nie siedziałabym teraz tutaj z tobą. (...) Ja wiem, jaką chciałabym robić muzykę i nie wiem, szczerze mówiąc, czy ona będzie komercyjna i zrozumiała".









