Ewa Kasprzyk skrytykowała występ Fabijańskiego, Pavlović od razu zareagowała. "Niesamowicie agresywne"
Sebastian Fabijański po raz kolejny udowodnił, że potrafi wywołać na scenie skrajne emocje. W drugim odcinku nowej edycji "Tańca z gwiazdami" aktor wspólnie z Julią Suryś zaprezentował niezwykle mroczne i destrukcyjne tango. Występ wywołał gorącą dyskusję za jurorskim stołem - Iwona Pavlović była głęboko poruszona autentycznym przekazem, z kolei Ewa Kasprzyk nie ukrywała swojego dyskomfortu.

Tango w wykonaniu Sebastiana Fabijańskiego i Julii Suryś, które publiczność mogła zobaczyć w najnowszym odcinku tanecznego show Polsatu, zdecydowanie odbiegało od klasycznych, romantycznych wizji tego tańca. Para zaprezentowała na parkiecie choreografię pełną napięcia, dzikości i emocji, co natychmiast wychwyciły oceniające ich jurorki. Jako pierwsza głos zabrała Iwona Pavlović, która nie kryła, że zaprezentowany taniec mocno nią wstrząsnął.
"Pierwszy raz była naprawdę autentyczna agresja"
Jurorka tym razem była pod ogromnym wrażeniem aktorskiego i emocjonalnego zaangażowania uczestnika. Zauważyła, że choć występ stał w ostrej kontrze do świętowanego 8 marca Dnia Kobiet, to jego przekaz uderzył w sam punkt.
"Sebastian, ale mamy dzisiaj mieszankę emocji. Aż jestem zdenerwowana... to było tak agresywne, tak mocne, tak ci uwierzyłam. Co ci ta Julia Zrobiła? Przekaz był - mam nadzieję, że to w kontrze do 8 marca - mam nadzieję, że taki miał być... Bije mi serce. Niesamowicie agresywne, mocne, ale jakże wyraziste. Byłeś tak w tym autentyczny! Weszłam absolutnie w ciebie. Było to bardzo ciekawe, wyraziste i śmiem twierdzić, że taka agresja w kontrze do Dnia Kobiet... drodzy państwo, łobuzy też na świecie istnieją. Pierwsza raz była naprawdę autentyczna agresja!" - mówiła Pavlović.
Zgrzyt za stołem i ważny przekaz
Klimat występu nie do końca przypadł jednak do gustu Ewie Kasprzyk. Aktorka przyznała, że wyczuła w tańcu "pewną dzikość" i "boksowanie", zaznaczając jednocześnie, że ma nadzieję, iż Fabijański nie ma takiego charakteru w życiu prywatnym: "Dla mnie to było takie destrukcyjne, a w tym dniu bym oczekiwała czegoś bardziej optymistycznego. Liczyłam na jakieś pogodzenie na końcu. Tego mi tu brakowało" - oceniła krytycznie.
Na te słowa błyskawicznie zareagowała Iwona Pavlović, wyraźnie nie zgadzając się ze swoją przedmówczynią. Jurorka stanęła w obronie mocnej konwencji, w jakiej utrzymano choreografię, zwracając uwagę na jej ukryty, bardzo ważny społecznie wymiar: "Mnie nic nie brakuje. Zauważcie, że mówimy o trudnych sprawach, a agresja - powiem delikatnie - w domu, to też jest ważna sprawa" - skwitowała krótko Pavlović, przypominając, że taniec może być narzędziem do nagłaśniania trudnych tematów.



![Twój, Dawid: Nie chcę być wydmuszką na reklamach [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MJJ0S4GYILGKH-C401.webp)

![The Rumjacks: "Zakochaliśmy się w podejściu Polaków do muzyki" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MJJ4WC9AM9HLM-C401.webp)



