Reklama

Enrique Iglesias udowodni, że potrafi śpiewać

Afera dotycząca domniemanego braku talentu Enrique Iglesiasa, która wybuchła po jego koncercie w Warszawie, zatacza coraz szersze kręgi. Słynny fragment koncertu, rozpowszechniany w Internecie, trafił w ręce znanego, acz kontrowersyjnego amerykańskiego DJ Howarda Sterna.

W dzień po tym, jak Stern zaprezentował w swoim programie nagranie "The Rhythm Divine", Iglesias zadeklarował, że zaśpiewa w jego programie na żywo i udowodni, że nie jest beztalenciem. Rzecznik Enrique powiedział: "W Europie, podczas koncertów telewizyjnych, wykonawcy zawsze śpiewają z playbacku. Jeżeli ta taśma jest naprawdę nagraniem głosu Iglesiasa, to jest to prawdopodobnie fragment jego wygłupów z dźwiękowcami".

Reklama

Przypomnijmy, że Iglesias jesienią przyjedzie do Polski. Wystąpi 2 września na stadionie warszawskiej Gwardii.

WENN

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Enrique Iglesias | fragment

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje