Edyta Górniak zmieniła dedykację w jubileuszowym wydaniu albumu. Wszystko za sprawą kłótni
30 lat po premierze albumu "Dotyk" Edyta Górniak zdecydowała się na wyraźną zmianę w jubileuszowym wydaniu płyty. W nowej, winylowej edycji zniknęła dedykacja dla Elżbiety Zapendowskiej. Zastąpiło ją osobiste podziękowanie dla zmarłego menedżera artystki, Wiktora Kubiaka. To pierwszy raz, gdy wokalistka w tak jednoznaczny sposób przepisuje ten fragment swojej historii.

Album "Dotyk" ukazał się 8 maja 1995 roku i był debiutem fonograficznym Edyty Górniak. Płyta zawierała m.in. "Jestem kobietą", "To nie ja…" oraz utwór tytułowy. Z okazji 30-lecia wydawnictwa artystka planowała trasę koncertową, jednak ostatecznie z niej zrezygnowała.
W rozmowie z ESKA.pl tłumaczyła kulisy tej decyzji:
"Ten rok jubileuszowy, czyli 30-lecie 'Dotyku', to jest wielki jubileusz. Na początku roku, kiedy miałam plany związane z wyruszeniem w trasę, dostałam wstrząs, bo zostałam oszukana - w bardzo krótkim czasie, zupełnie niespodziewanie. (…) Zdecydowałam, że w tym roku nie będę robiła tej trasy 'Dotyku'. Może w przyszłym roku, na wiosnę?"
Zamiast koncertów na rynek trafiła limitowana edycja winylowa płyty, przygotowana w kilku wariantach graficznych.
Zmienione podziękowania w nowym wydaniu "Dotyku"
Nowe wydanie "Dotyku" różni się od oryginału nie tylko okładką. Najważniejsza zmiana dotyczy dedykacji. W 1995 roku Edyta Górniak poświęciła swój debiut Elżbiecie Zapendowskiej - trenerce wokalnej, która wspierała ją na początku kariery i pomogła w przeprowadzce do Warszawy.
W jubileuszowej edycji to nazwisko już się nie pojawia. Zamiast tego artystka zdecydowała się na dedykację dla Wiktora Kubiaka, pierwszego menedżera, z którym współpracowała w latach 90.
Dedykacja dla Wiktora Kubiaka
W nowym wpisie Górniak wraca do momentu wydania albumu i reakcji publiczności:
"8 maja 1995 wydałam album, który jakimś magicznym zbiegiem wielu okoliczności, zapisał się w historii, który zjednoczył i rozkochał miliony serc. Czy mogłam to przewidzieć? Nigdy. Nikt z nas. Oddaliśmy wszystko, czym wtedy byliśmy. Wasze serca pokazały, że to wystarczyło."
W dalszej części jasno wskazuje adresata dedykacji:
"Płytę tę dedykuję śp. pamięci Wiktorowi Kubiakowi, mojemu wspaniałemu menadżerowi i przyjacielowi. Z podziękowaniem za Jego miłość, ojcostwo i ogromną wiarę we mnie, o której mówił wszystkim, do ostatnich dni swojego życia."
Kubiak zmarł w 2013 roku. Był jedną z kluczowych postaci zaplecza menedżerskiego artystki w pierwszym okresie jej kariery.
Konflikt Górniak z Elżbietą Zapędowską
Zmiana dedykacji w jubileuszowej edycji "Dotyku" zyskuje dodatkowy kontekst w świetle wcześniejszych napięć między artystką a jej dawną trenerką. W wywiadzie dla Plotka Górniak powiedziała wprost:
"Ja jej wiele razy pomogłam w życiu. Ona mi pomogła i ja jej też pomogłam. Okłamałam całą Polskę, że jest cudownym nauczycielem wokalistyki. To jest nieprawda. Nie potrafi nauczać, ale chciałam ją wydostać z małego Opola."
Według Górniak to ona miała pomóc Zapendowskiej w przeprowadzce i zdobyciu pracy w "Metrze". Trenerka wokalna odrzuciła te zarzuty, nazywając je "bezczelnymi" i podkreślając, że znała Górniak zanim stała się sławna oraz sama miała już w dorobku liczne sukcesy w Opolu i na scenach estradowych. Zapendowska przyznała, że to ona pomogła 16-letniej Górniak w przenosinach do Warszawy, a późniejszą pracę w "Metrze" umożliwili jej Janusz Józefowicz i Wiktor Kubiak.









