Edyta Górniak wśród gości jubileuszu "M jak miłość". Mało kto pamięta jej powiązanie z serialem
Edyta Górniak ponownie pojawiła się w świecie "M jak miłość", choć wielu widzów mogło być zaskoczonych jej obecnością. Podczas gali z okazji 25-lecia emisji serialu wokalistka była jedną z najbardziej komentowanych postaci wieczoru. Jej relacja z produkcją ma jednak dłuższą historię, o której nie wszyscy pamiętają.

Uroczysta gala zorganizowana 3 grudnia w hali przy ul. Woronicza zgromadziła tłum artystów, twórców i wieloletnich sympatyków "M jak miłość". Obok aktorów serialu - w tym Katarzyny Cichopek czy Anny Muchy - na czerwonym dywanie pojawiła się również Edyta Górniak, przyciągając uwagę stylizacją oraz pewnością siebie. Jej obecność nie była jednak jedynie akcentem celebryckim, lecz subtelnym nawiązaniem do historii produkcji, z którą łączy ją muzyczny epizod.
Choć część widzów mogła uznać udział Górniak za niespodziankę, jej nazwisko od dawna figuruje w historii serialu. W 2013 roku artystka wystąpiła podczas uroczystej gali "1000 razy M jak miłość", zorganizowanej w Teatrze Polskim. Widzowie usłyszeli wówczas jej przejmującą interpretację utworu "Nie zapomnij". Piosenka trwale zapisała się w pamięci publiczności, a wielu fanów do dziś kojarzy ją z emocjonalnym klimatem, który od lat towarzyszy produkcji TVP.
Tamto wydarzenie, obok występów Ani Dąbrowskiej, Marii Sadowskiej czy Edyty Bartosiewicz, pokazywało, że "M jak miłość" stało się przestrzenią przecinającą się z polską muzyką popularną częściej, niż można by przypuszczać.
Jubileusz pełen emocji i wspomnień
Serial świętuje właśnie ćwierćwiecze obecności na antenie. Produkcja, emitowana od 2000 roku, stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych tytułów polskiej telewizji, a jej bohaterowie - szczególnie rodzina Mostowiaków - wrosła w codzienność kilku pokoleń widzów.
Obchody srebrnego jubileuszu rozpoczęły się jeszcze przed galą. 4 listopada TVP2 pokazała specjalny odcinek "25 lat M jak miłość. Nasz srebrny jubileusz", który zabrał publiczność w podróż przez archiwalne sceny i kulisy powstawania serialu. Widzów szczególnie poruszył fragment z odtworzonym głosem Witolda Pyrkosza. Dzięki technologii po latach ponownie można było usłyszeć serialowego Lucjana. Ten moment wzbudził poruszenie zarówno wśród fanów, jak i aktorów, którzy wspominają Pyrkosza jako jednego z najważniejszych twórców klimatu wczesnych sezonów.









