Duet z Krzysztofem Krawczykiem? Gwiazdor chce zmienić czołówkę kultowego serialu
Już tej jesieni na rynku muzycznym pojawi się nietuzinkowy projekt. Michał Milowicz nagrał album z największymi przebojami Krzysztofa Krawczyka, oddając w ten sposób hołd zmarłemu artyście. Co więcej – możliwe, że głos Milowicza usłyszymy już niebawem w czołówce serialu “Na Wspólnej”.

Jak zdradza wieloletni menedżer Krawczyka, Andrzej Kosmala, Krawczyk widział w Michale Milowiczu nie tylko aktora, ale również scenicznego partnera zdolnego oddać emocje zawarte w jego utworach.
"Krzysztof cenił Michała za jego sceniczną energię i charakterystyczną barwę głosu. Mówił, że jeśli ktoś ma śpiewać jego piosenki, to powinien to być ktoś, kto rozumie emocje w nich zawarte. Moi koledzy z branży się zastanawiali, czy taki aktor, łobuz z filmu 'Chłopaki nie płaczą', będzie umieć zinterpretować te utwory. I on nas pozytywnie zaskoczył" - powiedział Kosmala w rozmowie z ShowNews.
Czołówka "Na Wspólnej" w nowej odsłonie?
Jak ujawnia Kosmala w rozmowie z "Faktem", Milowicz nagrał także nową wersję piosenki tytułowej do "Na Wspólnej". W planach są dwie wersje - jedna solo, a druga w duecie z samym Krzysztofem Krawczykiem, z wykorzystaniem jego oryginalnej ścieżki wokalnej.
"Mieliśmy jedną wersję, gdzie sam Michał Milowicz śpiewa 'Na Wspólnej'. Ale zrobiliśmy też duet, mając jeszcze oryginalną ścieżkę wokalną Krzysztofa" - ujawnia Kosmala. "Zaproponowałem tę nową wersję producentom serialu, ale teraz wszyscy są tak zajęci innymi sprawami, że nie mam jeszcze odpowiedzi"- dodaje.
Nie byłaby to pierwsza kontrowersja związana z tą piosenką - "W przeszłości zamiana oryginalnej wersji Krawczyka na inną spotkała się z oburzeniem fanów serialu. -Podobno dostali około miliona protestów. No bo jak można wyrzucić wersję Krawczyka?" - wspomina Kosmala.
Osobista misja Kosmali
Zaangażowanie Kosmali w projekt z Milowiczem nie jest przypadkowe. Menedżer przyznaje, że traktuje ten pomysł jako swoje osobiste zadanie i sposób na kontynuowanie muzycznego dziedzictwa Krawczyka.
"To mój ostatni pomysł. Jestem jakby spadkobiercą tej legendy i chcę ją podtrzymać. W styczniu kończę 80 lat - tyle, ile skończyłby Krzysztof. Trzeba jeszcze coś uchwycić"- mówi.
Album z przesłaniem dla nowego pokolenia
Milowicz już wcześniej wykonywał piosenki Krawczyka na koncertach. Teraz jego interpretacje trafią na oficjalną płytę, której premiera planowana jest na jesień 2025 roku. Projekt ma być nie tylko hołdem, ale również próbą dotarcia do młodszej publiczności, która może jeszcze nie zna w pełni dorobku Krawczyka.
Pierwsze reakcje internautów są bardzo pozytywne. "Otrzymaliśmy bardzo dobre reakcje na Facebooku. Ale oczywiście - w Polsce, ile ludzi, tyle opinii"- podsumowuje Kosmala.









