Druga część koncertu TVN-u podzieliła widzów. Jeden z występów wycięto? "Szkoda wielka"
W poniedziałek, 12 stycznia, na antenie TVN-u wyemitowano drugą część koncertu, który zamknął Film Song Festival w Bydgoszczy. Tym razem "Piosenki filmem pisane" zaśpiewali m.in. Viki Gabor, Natalia Grosiak, Czesław Mozil, Margaret czy Ralph Kaminski. Ta część mocno podzieliła oglądających. Sporo widzów zachwyconych było wykonami, inni z kolei pisali, że koncert mocno odstawał od tego, co TVN zaprezentował dzień wcześniej.

W dniach 6-11 stycznia Bydgoszcz stała się stolicą piosenki filmowej przy okazji kolejnej edycji Film Song Festival. W ostatni dzień imprezy odbył się koncert finałowy, którego pierwszą część TVN wyemitował w niedzielę 11 stycznia, a drugą w poniedziałek 12 stycznia. Na scenie nie brakowało oscarowych przebojów i kultowych hitów z filmów oraz seriali, a także plejady polskich gwiazd.
Zobacz również:
Pierwszego wieczoru widzowie TVN-u szczególnie zachwyceni byli występem Michała Szpaka, który wykonał poruszający utwór Celine Dion "My Heart Will Go On" z filmu "Titanic". Komplementów nie szczędzili także zagranicznej gwieździe - Calumowi Scottowi - który zaśpiewał słynne "I Just Called To Say I Love You".
Z drugiej strony w sieci pojawiło się sporo krytyki - głównie względem jednego z duetów. Widzowie byli zawiedzeni występem Tomasza Organka i Anny Karwan, którzy wzięli sobie na warsztat piosenkę "Shallow" z produkcji "Narodziny gwiazdy". "Co tu robi Organek?!? Masakra", "Ania go zmiotła wokalnie", "Organek zginął w duecie...", "To nie był dla niego utwór ewidentnie", "Panie Organek, intonacja leży, no i zepsuł pan duet świetnie przygotowanej koleżance" - można było przeczytać na facebookowym profilu stacji.
Druga część koncertu finałowego Film Song Festival. Widzowie zachwyceni duetem
Druga część koncertu z piosenkami filmowymi wywołała wśród oglądających jeszcze więcej skrajnych emocji. W sieci pojawiły się zarówno głosy zachwyconych telewidzów, którzy zwracali uwagę na świetne aranżacje znanych utworów i talent polskich twórców. Inni zaś pisali, że pierwszą część koncertu oglądało się o wiele lepiej. Sporo osób zwróciło także uwagę na to, że TVN wyciął jeden z występów i jedynie widzowie obecni na żywo w Operze Nova mogli go doświadczyć.
Ze szczególnym uznaniem tego wieczora spotkał się duet aktorów znanych z serii filmów "Teściowie" - Adam Woronowicz i Marcin Dorociński. "Petarda", "Wspaniali teściowie i aktorzy", "Jedyny fajny występ w tych koncertach... Reszta to totalne dno", "Jak zawsze... Niezawodni i błyskotliwi", "Exstra, najlepsi" - pisali w sieci widzowie tuż po zakończeniu emisji koncertu.
Ralph Kaminski lepszy niż oryginał? Widzowie nie mają wątpliwości!
Pozytywne komentarze pojawiły się także po występie Ralpha Kaminskiego, który na scenie wcielił się w rolę Freda z serialu "Lady Love" i zaśpiewał utwór przewodni - "Cheri Cheri Lady". Fani nie szczędzili pochwał, pisząc nawet, że polski artysta poradził sobie z interpretacją lepiej niż sam Thomas Anders. "Świetne wykonanie", "Ralphastycznie. Unikatowy sceniczny kameleon z Pana, Panie Rafale!", "Wykon lepszy od oryginału", "Ralph - klasa, wokal, styl", "Ależ to było smaczne", "Najlepszy występ tego koncertu" - można było przeczytać na Facebooku.

Koncert w TVN-ie wywołał skrajne opinie. Jeden z występów wycięto?
W sieci nie brakowało jednak zawiedzionych widzów. "Beznadzieja", "Mnie się zdecydowanie bardziej podobała wczorajsza część", "Profanacja", "Wczoraj było lepiej", "Wczoraj był sztos, a dziś sieczka z marnymi sucharami. Wyjątek to Kaminski i Zalewski. Wielkie rozczarowanie..." - pisali w komentarzach.
Szczególną uwagę zwrócono na to, że w koncercie wzięli udział młodzi aktorzy z bijącego rekordy popularności filmu "Ministranci". Choć ich wykon widzieli uczestnicy Film Song Festival, widzom TVN-u nie było dane usłyszeć, jak rapują - tę część koncertu wycięto podczas transmisji. "Szkoda wielka, że młodych chłopaków z filmu 'Ministranci' nie pokazano", "Hmm, a chłopaków z 'Ministrantów' wycięto, bo, jak w ostatniej scenie filmu, 'oni tu nie pasują'?" - skwitowali internauci.










