Doda złamała warunki kontraktu i miała zapłacić potężną karę pieniężną. Obroniła ją prezydentka Łodzi!
W miniony weekend odbył się głośny Łódź Summer Festival - darmowa impreza, na której zagrały jedne z największych polskich gwiazd oraz zagraniczni goście. Jedną z artystek, zaproszonych na festiwal, była Doda. Piosenkarka podpisała kontrakt, którego warunki złamała. Na prośbę fanów zagrała bisy, które doprowadziły do zmian w harmonogramie wydarzenia. W rezultacie miała zapłacić sporą karę finansową, lecz z pomocą przyszła jej Hanna Zdanowska - prezydentka Łodzi. Jak zakończyło się całe zamieszanie?

Doda, przez wielu uważana za ikonę polskiej muzyki rozrywkowej, kolejny raz wywołała poruszenie w mediach. Gwiazda w miniony weekend zagrała koncert w ramach Łódź Summer Festival. Fani artystki tłumnie zgromadzili się pod sceną darmowej imprezy i zachwyceni byli spektakularnym show. Doda wywarła na nich tak duże wrażenie, że skandowali, aby nie schodziła zbyt szybko ze sceny. W rezultacie piosenkarka zagrała kilka kultowych utworów na bis, takich jak "Szansa" czy "Nie daj się".
Afera po Łódź Summer Festival z Dodą w roli głównej. Chcieli, aby zapłaciła 100 tys. złotych kary
Choć publiczność była zachwycona, problemy pojawiły się po stronie organizatorów. Okazało się, że gwiazda miała podpisany kontrakt, którego warunki złamała. Ekipa łódzkiego festiwalu oczekiwała precyzyjnego trzymania się ustalonych ram czasowych koncertu, a Doda pierwotnie miała w planach jedynie 30-minutowe show. Ostatecznie zaśpiewała kilka piosenek więcej, co poskutkowało przedłużeniem się występu.
"Zakontraktowałam 30 minut. Pani organizator po wszystkim próbowała mi wlepić 100 tys. zł kary" - napisała w mediach społecznościowych Doda. Okazało się bowiem, że złamanie warunków umowy miało przynieść przykre, finansowe konsekwencje. Piosenkarka uniknęła jednak kary, a to wszystko za sprawą prezydentki Łodzi, Hanny Zdanowskiej.
"Pani prezydent to wyśmiała, mówiąc, że był to najlepszy koncert i mogę robić tyle bisów, ile chcę" - przekazała Doda, wyrażając wdzięczność dla Zdanowskiej.
Doda złamała zasady kontraktu specjalnie dla fanów. Uczestnicy festiwalu byli wniebowzięci
Choć organizatorzy nie byli do końca zadowoleni z występu Dody na Łódź Summer Festival - a raczej głównie z nagięcia ram czasowych - to fani z pewnością na długo nie zapomną tego wyjątkowego show. Po imprezie w internecie aż roiło się od komentarzy pełnych zachwytu, w których słuchacze pochwalili widowisko piosenkarki, a także jej podejście do próśb fanów.
"Jak za krótko - źle, jak dłużej - też nie pasuje", "Za to kochamy ją najbardziej - nigdy nie udaje, że nie słyszy swoich fanów, zawsze daje nam mega energię i na scenie daje z siebie wszystko", "Dziękujemy za ten bis! Wiedziałam, że do nas wyjdzie", "Królowa jest tylko jedna!" - można przeczytać w mediach społecznościowych.



![The Rumjacks: "Zakochaliśmy się w podejściu Polaków do muzyki" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MJJ4WC9AM9HLM-C401.webp)




![Wojtek Mazolewski Quintet: Zabrakło wody, nie zabrakło energii [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000LYP8B36J9NKTG-C401.webp)