Dawid Kwiatkowski z niezwykłym wyróżnieniem. "Urosłem jako artysta"
Dawid Kwiatkowski zaskoczył widzów, kiedy na żywo w programie "Pytanie na śniadanie" ogłosił swój udział w jednym z najbardziej ambitnych projektów w historii polskiego kina. Artysta nagrał utwór "Dalej, Dalej", który promuje film "Chopin, Chopin!" - biograficzną produkcję o życiu Fryderyka Chopina.

Dawid Kwiatkowski przyznał, że propozycja współpracy od razu zrobiła na nim ogromne wrażenie. "Kiedy dostałem propozycję, od razu kopnął mnie wielki zaszczyt. Byłem akurat na Moście Świętokrzyskim, gdy zadzwonił telefon. Urosłem jako artysta, ale potem pomyślałem: kurczę, to jest wyzwanie" - mówił w "Pytaniu na śniadanie".
Tworzenie piosenki wyglądało inaczej niż zwykle. Artysta zdradził, że miał dostęp do roboczej wersji filmu, dzięki czemu mógł dopasować tekst do emocji i wydarzeń na ekranie. "Zazwyczaj nie muszę się do niczego dostosowywać, a tutaj musiałem warstwą liryczną wpasować się w film. Super doświadczenie, rozwijające" - dodał Kwiatkowski.
Wokalista przyznał też, że inspiracją do napisania jednego z wersów była dla niego metafizyczna chwila sprzed kilku lat. Po wyjściu z warszawskiego kościoła Świętego Krzyża, gdzie spoczywa serce Chopina, usłyszał muzykę ulicznego grajka.
"Ucieszyłem się wtedy, że muzyka ciągle towarzyszy Chopinowi" - wspominał w "PnŚ". To wspomnienie przeniósł do tekstu "Dalej, Dalej", gdzie śpiewa: "Słychać jak śpiewają jeszcze, tam gdzie leży moje serce".
Film o Chopinie - największa polska superprodukcja
"Chopin, Chopin!" to koprodukcja Telewizji Polskiej i Akson Studio, nad którą pracowano ponad dwa lata. Jej budżet wyniósł 72 mln złotych, co czyni ją jedną z najdroższych realizacji w historii polskiego kina.
Twórcy postawili na rozmach - od wiernie odwzorowanych kostiumów, przez scenografie inspirowane malarstwem Caravaggia i Rembrandta, po monumentalną warstwę muzyczną.
Fabuła skupia się na latach paryskich Chopina - okresie jego największej sławy, ale też zmagań ze zdrowiem i emocjonalnych rozterek. W główną rolę wciela się Eryk Kulm, a obok niego na ekranie zobaczymy m.in. Maję Ostaszewską, Karolinę Gruszkę i Lamberta Wilsona.
Ścieżka dźwiękowa na światowym poziomie
Film nie tylko opowiada historię Chopina, ale także mocno bazuje na jego twórczości. Klasyczne utwory polskiego kompozytora zostały zestawione z muzyką współczesnych artystów - m.in. Hildur Guðnadóttir, laureatki Oscara i Grammy, oraz niemieckiego producenta Robota Kocha.
Dawid Kwiatkowski, obok tej międzynarodowej obsady muzycznej, jest jedynym polskim artystą, którego utwór promuje film.
"Słucham co mówi mi serce"
Choć dla Kwiatkowskiego była to praca na zamówienie, podkreśla, że wciąż kieruje się intuicją.
"Okazuje się, że jak słucham naprawdę tego, co mówi mi serce, jak ta muzyka ma wyglądać, to tego samego oczekują ludzie. Im bardziej starałem się robić muzykę pod radio, tym częściej efekt był odwrotny" - mówił w TVP.
Na Instagramie artysta podsumował udział w projekcie entuzjastycznie: "Premiera kochani! No to Dalej, dalej! (Chopin, Chopin!). Ludzie! Co za zaszczyt. Zaczynamy wspaniałą przygodę z utworem, który skomponowaliśmy na potrzeby filmu. Do kin zapraszam Was 10.10, ale utwór czeka już na Was wszędzie".
Premiera już tej jesieni
Polska premiera filmu "Chopin, Chopin!" została zaplanowana na 10 października 2025 roku. Utwór Kwiatkowskiego "Dalej, Dalej" jest już dostępny we wszystkich serwisach streamingowych oraz na YouTubie, gdzie zebrał dziesiątki tysięcy odsłon i mnóstwo pozytywnych komentarzy od fanów.


![Kinga Głyk i „The Chapters Tour”: She is funny, she is kind, she is pretty [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000MIV38RMWOM6YC-C401.webp)

![Maruja: Jeżeli uda się zmienić życie jednej osoby, to już było warto [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MIODJNWNILITJ-C401.webp)



