Charli XCX chce porzucić muzykę? Zaskakujące słowa po sukcesie "Brat"
Jeszcze niedawno świętowała triumf na Grammy i dominowała w świecie popu dzięki albumowi "Brat". Teraz jednak Charli XCX zaskoczyła fanów szczerym wyznaniem. W jednym z najnowszych wywiadów artystka przyznała, że coraz poważniej myśli o zakończeniu kariery muzycznej i skupieniu się na aktorstwie.

Brytyjska gwiazda pojawiła się w internetowym programie "Feeding Starving Celebrities", prowadzonym przez Quenlin Blackwell. W trakcie rozmowy padło pytanie o przyszłość Charli i jej ewentualne plany filmowe. Odpowiedź była zaskakująco bezpośrednia.
"Tak, żartujesz? Chcę rzucić muzykę i zająć się aktorstwem" - powiedziała artystka.
Prowadząca przypomniała jej wówczas ogromny sukces albumu "Brat" z 2024 roku, który przyniósł wokalistce nagrodę Grammy w kategorii najlepszego albumu dance/elektronicznego. Charli odpowiedziała z dystansem: "Co jeszcze można zrobić?".
Film o Charli XCX i kulisach sławy
Jednym z pierwszych większych projektów aktorskich wokalistki jest mockument "The Moment". Film opowiada o fikcyjnej wersji Charli, która mierzy się z presją branży muzycznej i przygotowaniami do wielkiej trasy koncertowej po sukcesie albumu "Brat".
Produkcja zadebiutowała na festiwalu Sundance w styczniu 2026 roku. W obsadzie znaleźli się m.in. Rosanna Arquette, Jamie Demetriou, Kate Berlant i Alexander Skarsgård, a w epizodycznej roli pojawiła się także Kylie Jenner.
Podczas premiery Charli żartowała z własnego ekranowego wizerunku. "Chciałabym myśleć, że nie jestem aż takim koszmarem jak Charli z filmu, ale moi prawdziwi menedżerowie są na widowni i pewnie znają prawdziwą odpowiedź" - mówiła ze sceny.
Jak wyjaśniała wcześniej w rozmowie z "Vanity Fair", pomysł na film narodził się z presji ze strony wytwórni, która chciała, aby powstał dokument o trasie koncertowej. "To nie jest film koncertowy ani dokument z trasy. To fikcja, ale moim zdaniem najbardziej realistyczny obraz przemysłu muzycznego, jaki widziałam" - tłumaczyła.
Nietypowy pomysł na horror
Charli XCX ma również własną wizję filmowego projektu. W trakcie rozmowy z Blackwell wróciła do pomysłu, który wcześniej przedstawiła fanom na TikToku. Chodzi o horror inspirowany serią "Final Destination", ale z udziałem współczesnych "it-girls".
"To byłby taki ostateczny film w stylu 'Final Destination' z it-girls. Wszyscy biegamy, wyglądamy świetnie, a jednocześnie ginie się w najbardziej szalony sposób" - opowiadała.
Wśród potencjalnej obsady wymieniła m.in. Rachel Sennott, Alex Consani, Gabbriette, Romy Mars, Quenlin Blackwell oraz samą siebie. W jej wizji bohaterki mogłyby ginąć np. podczas pokazów mody lub na rave'ach.
Coraz więcej projektów filmowych
Niezależnie od przyszłych planów, Charli XCX już teraz coraz mocniej angażuje się w projekty filmowe. W najbliższym czasie zobaczymy ją w filmie "I Want Your Sex" w reżyserii Gregga Arakiego, gdzie zagra u boku Olivii Wilde i Coopera Hoffmana. Artystka pojawi się także w horrorze "Faces of Death".
Równocześnie nie rezygnuje całkowicie z pracy przy muzyce. Odpowiadała za ścieżkę dźwiękową do nowej adaptacji "Wichrowych Wzgórz" z Margot Robbie i Jacobem Elordim, a także przygotowuje muzykę do filmu "Mother Mary", w którym Anne Hathaway wciela się w gwiazdę popu.



![Twój, Dawid: Nie chcę być wydmuszką na reklamach [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MJJ0S4GYILGKH-C401.webp)

![The Rumjacks: "Zakochaliśmy się w podejściu Polaków do muzyki" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MJJ4WC9AM9HLM-C401.webp)



