Po raz ostatni BTS w pełnym składzie oglądać mogliśmy w 2022 roku. Później artyści zmuszeni byli zawiesić działalność boysbandu ze względu na obowiązkową w Korei Południowej służbę wojskową. Niektórzy muzycy pracowali również w tym czasie nad solową twórczością. Niedawno potwierdzono jednak, że RM, Jin, Suga, J-Hope, Jimin, V i Jungkook powrócą razem na scenę i 20 marca 2026 r. wydadzą nowy krążek.
Ogromny entuzjazm związany z reaktywacją BTS sprawił, że bilety na ogłoszone już koncerty rozeszły się zaskakującym tempie. K-popowe gwiazdy zapowiedziały m.in. trzy występy na stadionie GNP Seguros w Meksyku, które wyprzedały się w... 37 minut. Na całą sytuację zareagowała prezydentka Claudia Sheinbaum.
Zobacz również:
Prezydentka Meksyku zwraca się w stronę premiera Korei Południowej
Podczas codziennej konferencji prasowej Sheinbaum poruszyła temat szeroko komentowanej sprzedaży biletów na koncerty BTS w Meksyku. Jak zaznaczyła, przez cały weekend głośno mówiono o niejasnych informacjach na temat sprzedawanych wejściówek oraz skarg związanych z odsprzedażą karnetów.
"BTS są bardzo popularni wśród meksykańskiej młodzieży. Koncerty odbędą się w maju, a około miliona młodych ludzi chce kupić bilety, podczas gdy dostępnych jest tylko 150 tysięcy" - tłumaczyła.
Początkowo prezydentka rozmawiała z firmą OCESA, odpowiadającą za organizację koncertów BTS, jednak powiedziano jej, że nie ma możliwości na zorganizowanie dodatkowych występów. Po tym zdecydowała się zwrócić do samego premiera Korei Południowej, Kim Min-seoka.
Dodatkowo zapowiedziano podjęcie kroków prawnych wobec Ticketmaster ze względu na rzekomy brak przejrzystości w procesie sprzedaży biletów oraz wobec firm zajmujących się handlem wejściówkami na rynku wtórnym. Organizacje takie jak StubHub czy Viagogo miały podejmować się nieuczciwych praktyk, a ceny biletów na BTS w niektórych przypadkach sięgały tam nawet 9 tysięcy dolarów.











