Kneecap wrócił z nowym nagraniem. "Dzieje się to od stuleci"
Są nazywani "najbardziej kontrowersyjnym zespołem od czasów Sex Pistols", a każdy ich występ wywołuje kontrowersje. Kneecap nie zamierza się poddać i powraca właśnie z nowym utworem "No Comment".

Kneecap tworzą Liam Óg Ó Hannaidh, Naoise Ó Cairealláin i Jj Ó Dochartaigj, ze sceny znani lepiej jako Mo Chara, Móglaí Bap i DJ Próvaí. Pierwszy album - "3CAG" - wydali w 2018 roku.
Paradoksalnie w zyskaniu rozgłosu pomogła im cenzura - przez niecenzuralne słowa i antybrytyjskie teksty trio zostało zbanowane przez stację radiową RTÉ, ich działalność potępiła też partia polityczna DUP.
W 2019 roku na ich koncercie w Belfaście pojawił się reżyser Rich Peppiatt, co poskutkowało opublikowanym pięć lat później filmem "Kneecap. Hip-hopowa rewolucja". W 2024 roku Irlandczycy wydali także album "Fine Art".
Kneecap z nowym singlem "No Comment"
Ich zaangażowana aktywistyczna postawa nie przez wszystkich jest odbierana pozytywnie. Jeden z członków - Mo Chara - w maju został oskarżony o przestępstwo po koncercie z listopada 2024 roku, kiedy to miał rzekomo pokazać na scenie flagę Hezbollahu. We wrześniu sąd oddalił zarzut, stwierdzając, że zdarzenie uległo przedawnieniu.
W odpowiedzi na te wydarzenia zespół wydał utwór "No Comment". Na okładce singla znalazła się grafika Banksy'ego "Royal Courts of Justice", na którym widać sędziego i leżącego na ziemi protestującego.
"'No Comment' opowiada wyłącznie o nękaniu przez brytyjskie państwo. Tak po prostu. My, Irlandczycy, jesteśmy do tego przyzwyczajeni, dzieje się to od stuleci" - napisał Kneecap w oświadczeniu.








