Bad Bunny przekazał swoją nagrodę Grammy chłopcu. Internauci błyskawicznie zaczęli plotkować
Za nami jedno z najważniejszych wydarzeń sportowych i muzycznych świata, Super Bowl 2026. Tegoroczną gwiazdą Halftime Show został Bad Bunny - niedawny zwycięzca nagrody Grammy oraz ostatnio najgorętsze nazwisko w popkulturze. Jego występ wywołał ogromne emocje wśród oglądających. Portorykański gwiazdor uwzględnił w nim bowiem protesty polityczne oraz społeczne, zamieniając stadion w Santa Clarze w stolicę latynoskiej kultury. Jednym z kluczowych momentów show okazało się przekazanie statuetki Grammy chłopcu. Internauci prędko uznali, że Bad Bunny oddał nagrodę Liamowi Conejo Ramosowi - chłopcu zatrzymanemu przez ICE w styczniu tego roku. Czy plotki okazały się prawdziwe?

Za nami Super Bowl 2026, czyli wydarzenie sportowo-muzyczne, którym co roku żyje nie tylko cała Ameryka, ale i świat. Mecz zwykle ogląda setki milionów widzów, a Halftime Show - spektakularny, przepełniony efektami specjalnymi i rozbudowanymi choreografiami tanecznymi występ - przyciąga uwagę nie tylko miłośników muzyki. W tym roku w połowie rozgrywki scenę przejął Bad Bunny.
Artysta w ostatnich latach zyskał miano "króla latynoskiego trapu", a niedawno zdobył prestiżową nagrodę Grammy w kategorii Album roku, za "Debí tirar más fotos". Warto przypomnieć, że ma na swoim koncie już pięć innych statuetek Akademii Fonograficznej, a także 17 nagród Latin Grammy, 16 nagród Billboard Music Awards i aż 54 nagrody Billboard Latin Music Awards.
Bad Bunny publicznie krytykuje działania władz USA. Portorykańczyk walczy o prawa Latynosów
Na długo przed występem w sieci spekulowano o planowanych protestach scenicznych Bad Bunny'ego, przeciwko obecnym władzom USA. Podobne działania miały już bowiem miejsce, m.in. podczas przemowy, którą artysta wygłosił odbierając nagrodę Grammy za swój album "Debí Tirar Más Fotos". "Zanim podziękuję Bogu, powiem jedno: ICE, wynoście się. Nie jesteśmy dzikusami, nie jesteśmy zwierzętami, nie jesteśmy obcymi. Jesteśmy ludźmi i jesteśmy Amerykanami" - mówił na uroczystej gali Portorykańczyk, który słynie nie tylko ze swoich rytmicznych przebojów, lecz także z działalności na rzecz osób dyskryminowanych przez władzę ze względu na pochodzenie.
Przypomnijmy, że w trakcie występu artysty mieli pojawić się agenci ICE, którzy mogli zatrzymać i deportować samego artystę. Sugerowano także wyłapywanie jego słuchaczy przebywających w Stanach nielegalnie. Bad Bunny stwierdził, że po Super Bowl nie będzie już koncertował w USA - w rozpisce dat jego tournee próżno szukać koncertów w Stanach Zjednoczonych. Ostatecznie jednak, podczas Halftime Show, do żadnych niebezpiecznych sytuacji nie doszło.
Co działo się na scenie Super Bowl podczas występu Bad Bunny'ego?
Podczas Super Bowl wokalista wykorzystał swoje pięć minut nie po to, aby szerzyć złość przeciwko Donaldowi Trumpowi oraz agentom Urzędu Celno-Imigracyjnego, lecz aby namawiać do jednoczenia się i celebrowania wspólnoty. Gwiazdor pokazał prawdziwą latynoską energię, prezentując medley swoich największych przebojów, w tym "Nuevayol" i "Baile Inolvidable" czy finałowe "DtMF". Niemal cały występ odbył się więc w języku hiszpańskim. Bad Bunny chciał, aby jedynie dwa hasła wybrzmiały w uniwersalnym języku. Na jednym ze scenicznych billboardów w pewnym momencie pojawił się napis: "Jedyną rzeczą potężniejszą od nienawiści jest miłość", a na piłce futbolowej trzymanej przez artystę można było przeczytać: "Razem jesteśmy Ameryką".
Podczas Halftime Show wręczył chłopcu swoją nagrodę Grammy!
Portorykański wokalista zaskoczył gościnnymi występami Lady Gagi i Ricky'ego Martina, a także scenografią, na którą składało się pole trzciny cukrowej czy rodzinny dom. Podczas 13-minutowego koncertu gwiazdora na scenie odbył się także prawdziwy ślub! Momentem kulminacyjnym i tym, który wywołał największe poruszenie w mediach, było jednak przekazanie przez Bad Bunny'ego swojej niedawno zdobytej statuetki Grammy, na ręce małego chłopca.
Gwiazdor w symbolicznym geście oddał swoją nagrodę dziecku, a oglądający błyskawicznie uznali, że był to Liam Conejo Ramos - 5-latek zatrzymany przez agentów policji emigracyjnej ICE przed swoim domem w Minnesocie, w styczniu tego roku. Działanie amerykańskich służb wywołało wówczas ogromne poruszenie na całym świecie, a zdjęcie dziecka w niebieskiej czapeczce na głowie i z plecakiem Spider-Mana obiegło sieć.
Plotka zaczęła krążyć po sieci i stała się prawdziwym viralem. Prędko okazało się jednak, że Bad Bunny zaprosił do występu innego chłopca. Jego statuetkę Grammy otrzymał młody aktor, Lincoln Fox. Po wydarzeniu chłopiec podzielił się w swoich mediach społecznościowych wrażeniami po Super Bowl, pisząc, że "na zawsze będzie pamiętał ten dzień". Dodał, że możliwość wzięcia udziału w tak ważnym koncercie, to dla niego "wielki zaszczyt".
Po tym, gdy tożsamość chłopca została ujawniona, wielu fanów Bad Bunny'ego stwierdziło, że przekazanie mu nagrody nie nawiązywało do sytuacji z Minnesoty. Ich zdaniem młody aktor miał obrazować młodszą wersję samego artysty, a oddanie mu Grammy miało być symbolem wiary w siebie oraz swoje marzenia.


![Twój, Dawid: Nie chcę być wydmuszką na reklamach [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MJJ0S4GYILGKH-C401.webp)

![The Rumjacks: "Zakochaliśmy się w podejściu Polaków do muzyki" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MJJ4WC9AM9HLM-C401.webp)



