Reklama

"Szwedzki death metal" wcześniej

Już 28 listopada na polskim rynku pojawi się opasła księga "Szwedzki death metal", nad którą patronat medialny objęła INTERIA.PL.

Pierwotnie bestsellerowa książka autorstwa Daniela Ekerotha miała trafić do księgarń dopiero pod koniec grudnia.

Reklama

Szwecja to niewielki kraj na mroźnej północy Europy. Zamieszkuje ją mniej niż dziewięć milionów obywateli, a wśród jej najpopularniejszych produktów eksportowych są hokeiści, tanie meble, łożyska kulkowe, wódka i blondynki. Jest jednak w tym zaśnieżonym kraju coś jeszcze, coś co nazywa się death metal.

Od końca lat 80. w Szwecji powstało grubo ponad tysiąc ekstremalnych zespołów metalowych, a szwedzka scena metalowa uważana jest za jedną z najbardziej cenionych na świecie.

Jest to historia o tym, w jak nieprawdopodobny sposób marginalizowany młodzieżowy ruch wydostał się z małych szwedzkich miast i przedmieść, by ostatecznie na zawsze zmienić oblicze ekstremalnej muzyki.

Daniel Ekeroth jest nie tylko deathmetalowym muzykiem, ale i autorem książek o filmach: "Violent Italy" i "Swedish Exploitation Cinema". Od roku 1999 gra na basie w Insision, a w 2007 dołączył do Tyrant, dawniej zaś udzielał się m.in. w Dellamorte i Diskonto.

"Wychowałem się na metalu, większość czasu spędzałem na deathmetalowych koncertach. Związałem się z kilkoma zespołami, by w końcu zasilić szeregi Insision. Od tamtej pory sala prób i ciasne kluby stały się podstawą mojego istnienia" - opowiada autor.

"Szukałem jednak czegoś jeszcze. Postawiłem na pisanie. Byłem związany z kilkoma fanzinami, ostatecznie jednak postanowiłem pójść dalej" - wyjaśnia.

"W końcu zdecydowałem się zbadać największą miłość mojego życia - death metal. Szwedzki death metal. Po czterech latach pełnej poświęcenia pracy, słowo stało się ciałem. Szwedzki death metal - urodziłem się po to, by napisać tę książkę" - mówi Ekeroth.

"Książka ta zabierze was w przeszłość, do czasów, kiedy wszystko było idealne. Niekończące się imprezy, pasjonująca muzyka, chałupniczo robione okładki, nie dające się rozszyfrować logówki, szał skakania ze sceny, po prostu zajebiste czasy! Podążam ścieżką lewej ręki, i nigdy z niej nie zejdę" - podkreśla.

"Za młodu death metal był dla mnie wszystkim. Problem tkwi jednak w tym, że połowy z tego nie pamiętam. Ta opasła księga mrocznych wspomnień jest szansą, by wreszcie wszystko sobie przypomnieć" - mówi perkusista Nicke Andersson (Nihilist, Entombed, The Hellacopters, Death Breath), a zarazem lider szwedzkiej sceny deathmetalowej na początku lat 90.

Daniel Ekeroth opowiada ją wraz z trzydziestoma najwybitniejszymi postaciami szwedzkiej sceny deathmetalowej. To opowieść o tym, jak narodziła się bestia, jak rosła w siłę, i jak w końcu przybrała nowe kształty. Książka ta zawiera również obszerny słownik biograficzny szwedzkich formacji deathmetalowych oraz fanzinów.

"Przeczytaj tę książkę jeśli tylko masz ochotę na wniknięcie w historię kryjącą się za miażdżącym twarz, rozrywającym ciało, zabójczym dla uszu i rozsadzającym trzewia, ekstremalnym fenomenem znanym jako szwedzki death metal" - zachęca Chris Reifert, perkusista amerykańskich formacji Death, Autopsy i Abscess, do którego należy również słowo wstępne.

Bogato ilustrowany, niemal 500-stronicowy "Szwedzki death metal" ukaże się w Polsce nakładem wydawnictwa Kagra (m.in. "Bez litości. Prawdziwa historia zespołu Slayer", "Wybierając śmierć - Niewiarygodna historia death metalu i grindcore'a").

"Szwedzki death metal" przełożył na język polski Bartosz Donarski (również "Wybierając śmierć - Niewiarygodna historia death metalu i grindcore'a"), na co dzień redaktor serwisu muzycznego INTERIA.PL, programu "Thrashing Madness" w poznańskim Radiu Afera oraz magazynu "Mystic Art".

Zobacz metalowe teledyski na stronach INTERIA.PL.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: sceny | księga | metal

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje