Voo Voo i "Nabroiło się": Młodzi, dobrze się zapowiadający [RELACJA]

"Przywiozłem tu kolegów, ja się nazywam Wojtek Waglewski. Oni grają w zespołach jazzowych, a wiadomo, jak to z tym jazzem… Spotykamy się tutaj, żeby ktoś przyszedł na koncert".

Voo Voo podczas koncertu w Krakowie
Voo Voo podczas koncertu w KrakowieRobert WilkINTERIA.PL

Z pisaniem o Voo Voo zawsze mam problem. Po pierwsze to był mój niewiemktóryjuż ich koncert i nigdy nic nie zepsuli, a ile razy można pisać pochwalne teksty. Po drugie nie robię na ich koncertach notatek, bo mam lepsze rzeczy do roboty - słuchanie, na przykład. A po trzecie potem chodzę i mówię znajomym, że byłam na Voo Voo i oni wtedy mówią: "Znowu?", i muszę tłumaczyć, że nie jestem świrem.

Jeśli ktoś liczył, że "Nabroiło się", to będzie przegląd najbardziej znanych utworów Voo Voo, no to nie. I bardzo dobrze. Skoro ludzie przyszli na ten koncert, to zagranych kawałków pewnie nie trzeba im przedstawiać. I przy okazji, tak jak ja, cieszą się z usłyszenia innych rzeczy niż "Jak gdyby nigdy nic".

Nie będę zdradzać całej setlisty, ale były m.in. "Ćma", "Piątek", "Łajba", "Bez Saxu", "Flota Zjednoczonych Sił" i ukochany mój "Bezruch". Więc widzicie, że przekrój przez całą twórczość, choć wychodząc z koncertu trochę zastanawiałam się, jakim sposobem mam dobry humor, skoro piosenki raczej z tych średnio wesołych.

Voo Voo podczas koncertu w Krakowie
Voo Voo podczas koncertu w Krakowie
Voo Voo podczas koncertu w Krakowie
Voo Voo podczas koncertu w Krakowie
+14

Ale że zawsze się uśmiecham po Voo Voo, to przez to, że oni też się uśmiechają na scenie. Gratulują sobie solówek, cały czas cieszą z grania, a całości dopełnia Mateusz Pospieszalski wyglądający, jak: "Co wy gracie? Ok, znam to, to zagram na pianinie. Albo na saksofonie. Dobra, na obu". Wbrew temu, co czasem śpiewają, to bardzo pozytywni panowie.

No i... jeśli to czytacie, powiedzcie mi, ile z takiego występu ustalacie, a ile tam improwizacji? Jak to mówił mały David z "Ani z Zielonego Wzgórza" - chciałabym to wiedzieć.

Jak dorosnę, to chcę grać na kalimbie jak Pospieszalski i bawić się w swojej robocie jak Waglewski. Mogę ten koncert skomentować słowami wokalisty: "Wciąż młodzi i dobrze się zapowiadający". Mam nadzieję, że do zobaczenia niedługo.

INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?
Dołącz do nas