Reklama

I Am The World Trade Center zmienili nazwę

Członkowie amerykańskiej formacji I Am The World Trade Center ostatecznie zdecydowali się zmienić swą nazwę. Po zamachach terrorystycznych na Nowy Jork, muzycy początkowo chcieli ją utrzymać jako hołd dla ofiar tragedii, jednak zbyt często spotykali się z niechęcią i krytycznymi uwagami. Teraz nazywają się po prostu I Am The... Problemy z nazwą ma także formacja Burning Airlines

"Nazwa naszego zespołu miała kojarzyć się z głównym symbolem Nowego Jorku, gdzie rozpoczęła się cała nasza przygoda. Twin Towers znaczyły dla nas bardzo wiele. Przypominały nam o tym, że mamy okazję żyć we wspaniałym kraju, były także swoistą metaforą tego, co wytworzyło się między mną i Amy, zarówno na gruncie zawodowym, jak i osobistym. Jednak, aby uczcić w jakiś sposób pamięć ofiar zamachów, zdecydowaliśmy się skrócić nazwę do I Am The... Mamy nadzieję, że kiedyś znów będziemy mogli używać pełnej nazwy, z której byliśmy tak dumni" - napisał na oficjalnej stronie internetowej zespołu Daniel Geller, jego frontman.

Reklama

Oprócz zmiany nazwy członkowie grupy zdecydowali, że połowa dochodu ze sprzedaży ostatniego albumu "Out Of The Loop" zostanie przekazana na rzecz rodzin ofiar zamachów.

Skrócenie nazwy jednak nie wystarczyło. Zespół nadal jest krytykowany przez wiele osób, a plakaty reklamujące koncerty są zdzierane z tablic.

Podobne problemy z nazwą ma formacja Burning Airlines. Jej członkowie twierdzą, że w żadnym wypadku nie popierają terroryzmu, a nazwa jest efektem ich uwielbienia dla twórczości Briana Eno, który swego czasu nagrał piosenkę "Burning Airlines Give You So Much More". Zespół działa obecnie pod nazwą B.A., a sporadycznie używa szyldu B. Airlines.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Guardian | Po prostu | problemy | nazwy | World Trade Center

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje