Bjork: Debiut, który nie był debiutem

Islandzka artystka Bjork od lat pozostaje synonimem muzycznego ekscentryzmu i niepisanym symbolem swej ojczyzny. Tak, jak na terenach Islandii sąsiadują ze sobą lodowce i wulkany, tak w dyskografii Bjork stoją obok siebie... dwie debiutanckie płyty.

Islandia, kraj nordycki o populacji nieprzekraczającej 330 tys. mieszkańców. Wśród atrakcji turystycznych wymienia się przede wszystkim wyjątkowej urody krajobraz - tereny wyżynno-górzyste, na których sąsiadują ze sobą imponujące lodowce oraz czynne wulkany.

Reklama

Na przybywających do Islandii czeka też niezwykła kuchnia, serwująca takie miejscowe specjały, jak choćby hakarla - sfermentowane mięso rekina czy selshreifar - kwaszone płetwy foki oraz pylsur, o której Islandczycy mówią z dumą: nasza regionalna przekąska, mimo iż danie przypomina... zwykłego hot-doga. W stolicy kraju - Reykjaviku turyści mogą zaopatrzyć się w moc pamiątek na słynnym pchlim targu (kolaportid). Na dziesiątkach straganów czekają m.in. lopapeysa, czyli ręcznie dziergane wzorzyste swetry, wysłużone egzemplarze książek islandzkiego noblisty Gunnara Gunnarssona oraz winyle i kasety magnetofonowe z debiutanckim albumem Bjork. Zaskoczeniem dla wielu jest odkrycie, że kiedy w lipcu 1993 roku europejskie sklepy muzyczne zalała "gorąca nowość" - krążek "Debut", Bjork miała już na koncie solowy debiut płytowy.

Bjork Gudmundsdottir debiutowała w swojej ojczyźnie jako... jedenastolatka. Imienny album wokalistki z 1977 roku zawierał islandzkie wersje piosenek The Beatles, Steviego Wondera czy Melanie Safki, ale także instrumentalną kompozycję na flet autorstwa samej Bjork. Muzyczny eklektyzm - na krążku pop mieszał się z rockiem, folk z disco - przyszła gwiazda uczyni punktem wyjścia dla swojej "dorosłej" twórczości.

Na albumie "Debut" Bjork zestawi syntezatory z organami Hammonda, komputerowe bity z brzmieniami żywych instrumentów (tabla, harfa, puzon), szum morza z brzękiem sztućców. Całość okrasi swoim nieprzeciętnym głosem, którego rozpiętość zadziwi słuchaczy i wprawi w konsternację prasę muzyczną, która początkowo nie znajdzie słów, by opisać rzetelnie dźwięki, dobywające się z gardła Islandki.

Nim album "Debut" zaczął pojawiać się w różnych zakątkach świata (płyta ukazywała się w poszczególnych rejonach w okresie: od 5 do 13 lipca 1993 roku), wszystkie oddziały MTV eksploatowały teledysk do "pierwszego" singla Bjork - "Human Behaviour". Fantazyjny klip, ukazując Bjork jako niesforną dziewczynkę, mieszkającą w małej chatce w lesie, która musi stawić czoła wielkiemu pluszowemu niedźwiedziowi nadał ton dalszej karierze artystki.

Po takim "debiucie" kolejne single z płyty "Debut" musiały trzymać podobny poziom ekscentryzmu: w "Venus As A Boy" Bjork smaży więc jajko, marząc o ugotowaniu go na twardo, w "Big Time Sensuality" mknie przez miasto na platformie samochodu dostawczego, wykonując nieskoordynowane ruchy, zaś w "Violently Happy" otoczona pacjentami zakładu dla obłąkanych demonstruje "nowe trendy nieprofesjonalnego strzyżenia".

Wszystkie teledyski Bjork MTV emituje bezustannie, podbijając popularność płyty "Debut" do ponad miliona sprzedanych kopii (przed wydaniem płyty wytwórnia spodziewała się sprzedaży na poziomie... 50 tysięcy). W ramach podziękowania Bjork przyjmuje od MTV zaproszenie do programu "Unplugged". Artystka dokonuje w nim niemożliwego - elektroniczny materiał z płyty "Debut" prezentuje w akustycznej formie. Wokalistka śpiewa do wtóru klawesynu, harfy, oktetu smyczkowego i... naczyń stołowych, wypełnionych wodą. Zapis koncertu Bjork do dziś pozostaje jednym z najbardziej pamiętnych w serii "MTV Unplugged".

Dwudziesta rocznica wydania płyty "Debut" nie umknęła jej autorce. Bjork na swoim profilu na Facebooku - z typowym dla siebie humorem - napisała, że jej 20-letni "Debut" nareszcie będzie mógł kupić w Islandii alkohol i bawić się do swoich własnych imprezowych rytmów. A że Islandczycy lubią dobrą zabawę przy napojach wysokoprocentowych wie każdy turysta. Rodacy Bjork chętnie korzystają z vinbudinów - sklepów monopolowych "z monopolem na alkohol". W Islandii bowiem trunki sprzedawane są wyłącznie w przeznaczonych do tego miejscach. Supermarkety czy osiedlowe delikatesy nie oferują swoim klientom stoisk z alkoholem.

Muzyczny eklektyzm obydwu debiutów Bjork Gudmundsdottir - "Bjork" z 1977 roku i "Debut" z 1993 roku jest przykładem typowej islandzkiej mentalności. Mieszkańcy tego małego kraju uwielbiają mieszać, zestawiać i tworzyć zupełnie nową jakość w każdej dziedzinie życia. Podchodzą do wszystkiego pełni optymizmu i wiary we własne możliwości. Zarówno kraj, jak i twórczość jego najsłynniejszej obywatelki nieodmiennie czarują wszystkich, którzy się z nimi zetkną - turyści wracają do Islandii z taką samą chęcią, z jaką słuchacze wciąż sięgają po płyty Bjork.

Zobacz teledyski Bjork na stronach INTERIA.PL!

Dowiedz się więcej na temat: Björk | debiut | 20-lecie

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje