Rosalie: Wiem, w jakim kierunku idę

Jest najbardziej rozchwytywaną wokalistką ostatnich miesięcy, a jej płyta "Flashback" z pewnością znajdzie się w wielu zestawieniach podsumowujących mijający rok. Interii Rosalie. opowiedziała o coraz większej popularności i rozwoju swojej twórczości.

Rosalie.

Z Rosalie., autorką jednej z najciekawszych polskich płyt tego roku - "Flashback" - spotkaliśmy się podczas Open'er Festivalu. Wokalistka dwa lata po swoim debiucie na Firestone Stage, wróciła dokładnie w to samo miejsce. W tym czasie zdążyła zawojować rodzimą branżę muzyczną.

Reklama

- Zaczęło się od EP-ki, później nagraliśmy album "Flashback", zagraliśmy masę koncertów, bo w zeszłym roku było ich ponad 40, a ja jestem bardziej pewna siebie na scenie. Mogłabym tak wyliczać, ale wszystko wyszło mi na dobre i cieszę się, że spotkaliśmy się tutaj po raz drugi - wspominała ostatnie miesiące Rosalie.

"Flashback" ujął recenzentów w kraju swoją dojrzałością, świeżością oraz interesującymi brzmieniami, o które zadbali m.in. Suwal, Odme i Jordah.

"Nie dość, że słychać tu mega progres, to w dodatku jest jeszcze więcej potencjału komercyjnego, który niosą ze sobą przede wszystkim 'Królowa' i 'Spokojnie'. Te nie tylko powinny być na solidnej rotacji w największych polskich stacjach radiowych, ale również wykładnią dla wszystkich naszych śpiewających pań, które biorą się za nowoczesne R&B" - pisał nasz recenzent.

Sama Rosalie. przyznaje, że wiedziała dokładnie, co chce osiągnąć przy okazji nagrywania debiutanckiej płyty. - Mam większą świadomość tego, na czym mi zależy i co mi pasuje, a "Flashback" jest tego najlepszym przykładem - mówiła.

- Zaszczepiam w ludziach na nowo R&B, bo od kiedy Sistars zakończyło swoją działalność, to tego R&B po prostu nie było. Nie wiem, czy to kwestia mentalności, czy jakiegoś takiego poczucia swobody w tym kierunku, ale ja się po prostu wychowywałam na hip hopie i R&B i mam łatwość tworzenia w tym gatunku - dodała artystka.

Po wydaniu płyty na Rosalie. spadł deszcz pochwał. Oprócz komplementów ze strony recenzentów, fanów i innych artystów, pojawiły się też namacalne efekty ciężkiej pracy wokalistki. Artystka wygrała plebiscyt Sanki 2018 (plebiscyt na nadzieję polskiej muzyki) oraz zdobyła nominację do Fryderyka w kategorii debiut fonograficzny. Czy taki start może sprawić, ze Rosalie. sodówka uderzy do głowy? Sama zainteresowana uspokaja.

- Wszystkim odpowiadam, że świadomie dokonuję pewnych wyborów i jestem przygotowana na to, co się dzieje. Jestem ciągle tą samą osobą i zależy mi na tym, aby pozostać naturalną - stwierdziła.

Rosalie. chwalono nie tylko za jej solowe dokonania. W tym roku można było usłyszeć ją m.in. na płycie "Tango" Rasmentalismu i na składance Flirtini "Heartbreaks & Promises vol. 4".

- Z Rasem współpracowałem przy pisaniu swojej płyty. Po pewnym czasie napisał do mnie Mentos, że chcieliby mnie na albumie Rasmentalismu, a dokładniej rzecz biorąc, potrzebowali mojej pomocy. Wyszło z tego coś naprawdę dobrego, bo "Fast Food" jest świetnym numerem. Wydaję mi się, ze ta współpraca nie zakończy się tak szybko - mówiła Rosalie.

Wokalistka pojawiła się też na płycie "Albo Inaczej 2", gdzie wykonała utwór "Ile mogę?" Te-Trisa. Jak współpracowało jej się z doświadczonym raperem?

- Te-Tris to jest bomba. Nie spodziewałam się takiej energii scenicznej. Dogadaliśmy się natychmiast, nie było żadnego "ale" - stwierdziła.

2018 rok jeszcze nie dobiegł końca, a Rosalie. już może uznać go za udany. Wokalistka myśli też już nad kolejnymi utworami na drugą płytę. - Wiem, w jakim kierunku idę i mam nadziejeę że fani to przełkną - zakończyła.

Dowiedz się więcej na temat: Rosalie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje