Reklama

Wokalista Cannibal Corpse o Decapitated: "Poczekaj zanim osądzisz"

"Ludzie kłamią i ewidentnie ktoś tutaj kłamie" - o sytuacji oskarżonych o gwałt muzyków polskiego Decapitated wypowiedział się George Fisher, frontman amerykańskiej grupy Cannibal Corpse.

Muzycy Decapitated od września przebywają w areszcie w USA

Przypomnijmy, że członkom pochodzącej z Krosna grupy Decapitated postawiono zarzuty uprowadzenia i zbiorowego gwałtu na fance, do których to zdarzeń miało dojść 31 sierpnia, po koncercie w Spokane w stanie Waszyngton.

Reklama

Muzycy Decapitated stanowczo zaprzeczają stawianym im zarzutom i oczekują aktualnie w areszcie w Spokane na rozpoczęcie procesu.

George Fisher to drugi po Peterze Tägtgrenie (szwedzki muzyk i producent znany m.in. z grup Hypocrisy i Pain), który w ostatnich dniach wyraził swoją opinię na temat sytuacji Decapitated.

"O tak dziwnej sprawie związanej z życiem w trasie nie słyszałem od dawna. A przecież wszyscy jeździmy w trasy, których nie sposób zliczyć. Gdzie są zespoły, tam są dziewczyny. Bywają imprezy, które nie mają nawet nic wspólnego z seksem, ale ktoś krzyczy nagle: 'Patrzcie, kretyn był tak pijany, że wyrżnął się i złamał rękę'. Różne rzeczy się zdarzają" - powiedział w audycji "The Jasta Show" George Fisher.

"Ta sprawa (Decapitated) jest oczywiście o wiele poważniejsza. Jeśli naprawdę do tego doszło, nic ich nie usprawiedliwi. A jeśli nic takiego nie miało miejsca, wtedy należy zrobić coś z ludźmi, którzy fałszywie ich oskarżyli. Gdy kłamiesz w takiej sprawie, w jakiej sytuacji stawia to faktycznie zgwałcone kobiety, które chciałby to ujawnić?" - pyta wokalista Cannibal Corpse, ikony amerykańskiego death metalu.

George "Corpsegrinder" Fisher przestrzegł też przed pochopnym ferowaniem wyroków.

"Pożyjemy, zobaczymy. Trudno mi to komentować. Nie znam ich (Decapitated) na tyle dobrze. Sęk w tym, że nie wiemy, kto mówi prawdę. Nie wolno też zapominać o tym, co mówią te dziewczyny. Jeśli to się naprawdę wydarzyło, należy ich surowo osądzić. A jeśli do niczego takiego nie doszło, trzeba wymierzyć surową karę ludziom, którzy ich pomówili. Tak to widzę. Zanim wszyscy zaczną ich osądzać, warto poczekać i zobaczyć, co z tego wyniknie" - zaznaczył.

"Nie chcę za bardzo wypowiadać się na ten temat, aby nie powstało wrażenie, że staję po stronie zespołu. Ten medal ma dwie strony. Ludzie kłamią i ewidentnie ktoś tutaj kłamie, ale nie wiem, kto to jest" - dodał.

Wstępną datę rozpoczęcia procesu Decapitated wyznaczono na 18 grudnia.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Cannibal Corpse | Decapitated

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje