Vinnie Paul zmarł we śnie

Rodzina zmarłego nagle (w piątek, 22 czerwca) Vinniego Paula Abbott poinformowała, że muzyk odszedł we śnie.

Vinnie Paul zmarł 22 czerwca

Przypomnijmy, że Vinnie Paul, słynny amerykański perkusista, były muzyk Pantery i Damageplan, a w ostatnich latach członek grupy Hellyeah, zmarł w piątek, 22 czerwca, w Las Vegas, gdzie miał dom. 11 marca Vinnie Paul Abbott skończył 54 lat.

Reklama

Posłuchaj utworu "Primal Concrete Sledge" Pantery w serwisie Teksciory.pl

Rodzina muzyka ujawniła serwisowi TMZ, że perkusista zmarł we śnie w swoim domu w Las Vegas. Poinformowano również, że ciało Vinniego Paula Abbotta przekazano do miejscowego zakładu medycyny sądowej, gdzie zostanie ustalona przyczyna jego śmierci. Ciało muzyka zostanie następnie przetransportowane do Teksasu, skąd pochodził Vinnie Paul.

W rodzimym stanie muzyk zostanie pochowany obok matki i brata, czyli Darrella "Dimebag" Abbotta, gitarowego geniusza zastrzelonego przez szaleńca w grudniu 2004 roku w Columbus w stanie Ohio w trakcie koncertu Damageplan.

Posłuchaj utworu "Ashes to Ashes" Damageplan w serwisie Teksciory.pl

Jak podaje Las Vegas Review-Journal, osoba związana z Vinniem Paulem powiedziała dziennikowi, że w dniu śmierci muzyk doznał we śnie "rozległego zawału serca". 

Przed śmiercią Vinnie Paul pracował nad nową, szóstą płytą Hellyeah. W studiu The Hideout w Las Vegas zdążył nagrać partie perkusji. Aktualnie nie wiadomo, czy powstałe nagrania ujrzą światło dzienne.

Na wieść o śmierci Vinniego Paula, muzycy z całego świata wspominają zmarłego przyjaciela i człowieka, który był dla nich źródłem inspiracji.

"Swoim niesamowitym stylem i cudownym brzmieniem Vinnie Paul natchnął nasz zespół, a już szczególnie swoim zawsze przyjaznym, rozrywkowym nastawieniem. Zawsze gotów na ostre balety, zawsze z uśmiechem... Spoczywaj w pokoju. Opuściłeś nas zdecydowanie za wcześnie" - napisali muzycy kalifornijskiej grupy Machine Head.

W reakcji na śmierć byłego kolegi z zespołu, zdjęcie zapalonej w mroku świecy opublikował Philip Anselmo, niegdysiejszy frontman Pantery. Na swoich koncertach specjalnymi utworami i przeróbkami hołd zmarłemu perkusiście złożyły m.in. grupy Poison, Volbeat, byli muzycy Van Halen Sammy Hagar i Michael Anthony oraz wielu innych.

"Cóż za smutny dzień, co za strata. Kolejny autentyczny metalowiec odszedł od nas zbyt wcześnie. Vinnie i Pantera byli jednymi z pierwszych, którzy powitali mnie z otwartymi ramionami, gdy w 1992 roku przeprowadziłem się do Dallas. Spędziliśmy razem wiele wspaniałych chwil. Będzie mi ciebie brakować, przyjacielu. Spoczywaj w pokoju. Dime już tam na ciebie czeka" - swoimi wspomnieniami podzielił się King Diamond.

"Był jedną z najbardziej przyjaznych osób, jakie znałem. Będzie nam ciebie brakować bardziej niż mógłbyś to sobie wyobrazić" - napisał Slash z Guns N’ Roses.

"Przyjaciel. Kawalarz. Nieziemski perkusista. Ogólnie rzecz biorąc, dobry człowiek" - dodał Duff McKagan, basista Guns N’ Roses.

"Twojego współczucia wobec innych i sprawiania, by wszyscy wokół ciebie czuli się szczęśliwi nigdy nie zapomnę. Twoje złote serce czyniło świat lepszym" - powiedział Zakk Wylde z Black Label Society i zespołu Ozzy’ego Osbourne’a.

Serwis Loudwire opublikował w sieci specjalny materiał wideo poświęcony Vinniemu Paulowi. Możecie go zobaczyć poniżej:

Dowiedz się więcej na temat: Paul Vinnie

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje