Reklama

Reklama

Ukraiński dyrygent nie chciał zagrać w Chersoniu. Rosyjscy żołnierze go zastrzelili

Tragiczne i bardzo smutne wieści dochodzą z Chersonia. Lokalny dyrygent, Jurji Kerpatenko nie żyje. 46-letni muzyk miał zostać zastrzelony przez rosyjskich żołnierzy po tym, jak odmówił dyrygowania na koncercie w Chersoniu. Wydarzenie miało być propagandową imprezą dla "poprawy spokojnego życia" w mieście, po niedawnych referendach.

Tragiczne i bardzo smutne wieści dochodzą z Chersonia. Lokalny dyrygent, Jurji Kerpatenko nie żyje. 46-letni muzyk miał zostać zastrzelony przez rosyjskich żołnierzy po tym, jak odmówił dyrygowania na koncercie w Chersoniu. Wydarzenie miało być propagandową imprezą dla "poprawy spokojnego życia" w mieście, po niedawnych referendach.
Jurji Kerpatenko (1976-2022) /Facebook.com /materiał zewnętrzny

Jak podaje ukraińskie ministerstwo kultury, Jurji Kerpatenko miał odmówić okupantom wzięcia udziału w koncercie, który miał odbyć się w Chersoniu. Żołnierze zastrzelili go w jego własnym domu.

"W zamyśle okupantów miał być demonstracją tak zwanej 'poprawy spokojnego życia' w Chersoniu" - podaje ministerstwo. Na koncercie, który odbył się 1 października, miała wystąpić orkiestra kameralna Gileja, której Kerpatenko był głównym dyrygentem. Ponadto pełnił tę funkcję w chersońskim Teatrze Muzyczno-Dramatycznym im. Mykoły Kulisza.

Reklama

Po odnalezieniu ciała dyrygenta wszczęto śledztwo "na podstawie naruszenia praw i zwyczajów wojennych, połączonego z umyślnym zabójstwem". Według śledczych członkowie rodziny artysty spoza Chersonia mieli stracić z nim kontakt we wrześniu. 

Zabójstwo zostało potępione przez ukraińskich i międzynarodowych artystów. "Historia Rosji narzucającej politykę 'dostosuj się lub zgiń' wobec artystów nie jest niczym nowym. Ma historię, która rozciąga się na setki lat" - stwierdziła fińsko-ukraińska dyrygentka Dalia Stasewska. "Wiemy, że rosyjski reżim poluje na aktywistów, dziennikarzy, artystów, liderów społeczności i każdego, kto jest gotów przeciwstawić się okupacji" - stwierdziła Wiktoria Amelina, ukraińska powieściopisarka. 

"Jednak nawet znając obecny schemat i historię, nie możemy i - co ważniejsze - nie powinniśmy przyzwyczajać się do słuchania o kolejnych brutalnych morderstwach światłych, utalentowanych, odważnych ludzi, których jedyną winą było bycie Ukraińcem" - dodała.

Jurii Kerpatenko ukończył Chersońską Szkołę Muzyczną w 1995 r., a także Konserwatorium Kijowskie w 2000 roku. Od 2004 roku był głównym dyrygentem Chersońskiego Teatru Muzyki.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy