Reklama

Tatiana Okupnik pod ostrzałem krytyki. "Czy Pani jest mądra?"

Przed wyborami Tatiana Okupnik, tak jak wielu innych polskich celebrytów, postanowiła zaapelować do swoich fanów. Nie zostawili na niej suchej nitki.

Tatiana Okupnik ostatnio jest aktywna w mediach społecznościowych

W przekazie piosenkarki znalazło się coś, co wzburzyło jej fanów.

Reklama

Choć w jej wypowiedzi nie było jasnych przesłanek, na kogo będzie głosować, nie namawiała też odbiorców do wybrania konkretnego kandydata, fani jednak zwrócili uwagę na coś innego.

"Bez względu na to, przy którym nazwisku chcesz postawić krzyżyk, zagłosuj! Bez szukania wymówek, bez odpuszczania. Nawet jeśli żaden z kandydatów Ci nie odpowiada, idź i wrzuć do urny kartę bez krzyżyka albo z dwoma. Ale daj się usłyszeć! To nasz kraj. Wszyscy się w nim mieścimy i wszyscy powinniśmy się liczyć bez względu na religię, przekonania polityczne, rasę, orientację seksualną, płeć, pochodzenie, zasobność portfela, stan zdrowia, miejsce zamieszkania" - napisała. 

Takie podejście wokalistki oburzyło internautów. Kilka godzin później edytowała swój post, wycinając z niego zdanie o oddaniu nieważnego głosu, jednak w komentarzach zaroiło się od krytycznych ocen.

"Namawianie do oddania nieważnego głos w bardzo ważnych wyborach...", "'Wrzuć do urny kartę bez krzyżyka...Daj się usłyszeć...' że jesteś ignorantem? serio?", "Ale trzeba być dzbanem zeby namawiać do wrzucania pustej karty!", "Trochę tak bez sensu to zabrzmiało..oddać nieważny głos? Po co ta fatyga? Iść i nie wykonać ruchu który czymś skutkuje? Boże mialam Panią za ciut mądrzejszą..", "Czy Pani jest mądra?" (pisownia oryginalna) - pisali. 

"Mam przyjaciół, którzy właśnie tak zrobią. Żaden z kandydatów im nie odpowiada. Rozmawialiśmy i nie podzielali mojego zdania, że w takich sytuacjach warto wybrać tego kandydata, któremu bliżej do naszych poglądów. Są świadomi, że ich głos znajdzie się w puli tych nieważnych. Jednak idą na wybory, ponieważ wiedzą, że to przywilej, że ich pra pra babki nie miały prawa głosu. Oni skorzystają z tego przywileju ale dadzą głos nieważny. Szanuję ich wybór, choć sama zrobiłabym w podobnej sytuacji inaczej. Wierzę, że zostając w domu po prostu odpuszczamy i wykazujemy się ignoranctwem" - próbowała tłumaczyć Okupnik.

"Przywilejem jest to, że głosuję, mój głos jest ważny i mam na to wpływ. Po to uczestniczy się w wyborach, żeby oddać ważny głos i mieć na coś wpływ. A na co oni mają wpływ, skoro oddają nieważny głos?" - odpowiedzieli jednak internauci. "Ciekawa koncepcja z tym zostawieniem pustych miejsc , idealna dla tych którzy chcieliby w "jakikolwiek" sposób wpłynąć na wynik wyborów , np. dopisując krzyżyki tam gdzie im się podoba" - dodali.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Tatiana Okupnik | wybory | wybory prezydenckie 2020

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje