Reklama

Reklama

Powstanie "Bohemian Rhapsody 2"? Brian May (Queen): Przyglądamy się pomysłom

Czy nagrodzona czterema Oscarami muzyczna biografia zespołu Queen "Bohemian Rhapsody" doczeka się kontynuacji? Gitarzysta Brian May potwierdził, że wstępne prace nad sequelem już trwają.

Adam Lambert, Rami Malek i Brian May (Queen)

Jeszcze w maju 2020 r. Brian May traktował pomysł sequela "Bohemian Rhapsody" jak rojenia głupców. Wtórował mu wokalista Adam Lambert obecnie występujący z zespołem Queen, argumentując, że jego zdaniem nie ma to najmniejszego sensu.

Wiele jednak wskazuje na to, że zdanie Adama Lamberta nikogo nie interesuje. Wczoraj Brian May potwierdził bowiem, że prace nad sequelem trwają.

Jak informuje "Daily Mail", fani filmu "Bohemian Rhapsody" z 2018 roku jeszcze co prawda nie mają powodu, aby odetchnąć z ulgą, ale żeby nie tracić nadziei - owszem. Gitarzysta kultowego zespołu podczas wirtualnej rozmowy z internautami na Instagramie potwierdził, że brytyjski zespół jednak nie zrezygnował z chęci zrealizowania sequela i jest na etapie opracowywania scenariusza. Bardzo wstępnym etapie.

Reklama

"Przyglądamy się pomysłom" - powiedział 74-letni Brian May. Nie ukrywał przy tym, że presja, aby dorównać "Bohemian Rhapsody" z 2018 roku jest ogromna i przytłaczająca. Przypomnijmy, że film, w którym Rami Malik wcielił się w nieżyjącego frontmana zespołu Queen (Freddie Mercury) zdobył cztery Oscary, a do tego okazał się ogromnym sukcesem kasowym. Przyniósł aż 900 milionów dolarów zysku. "Scenariusz (sequela) musi być naprawdę dobry" - podkreśla Brian May.

Formalnie nic nie stoi za tym, aby historię kontynuować. "Bohemian Rhapsody" kończy się w roku 1985, kiedy to Rudi rozpoczął współpracę z zespołem. A że był to ważny rok w historii rocka, więcej niż prawdopodobne jest to, że kontynuacja rozpoczęłaby się właśnie tutaj. O ile Brian May z tej deklaracji się jednak nie wycofa.

"Bohemian Rhapsody" - kasowy sukces filmowej biografii Queen

Światowa premiera filmu "Bohemian Rhapsody" odbyła się 23 października 2018 r. Polscy widzowie mogli oglądać go w kinach od 2 listopada. W rolę Freddiego Mercury'ego wcielił się mający egipskie korzenie aktor Rami Malek.

Film - zdobywca czterech Oscarów, w tym m.in. dla najlepszego aktora w roli pierwszoplanowej - opowiada historię Mercury'ego i jego kolegów z Queen od momentu założenia grupy aż do koncertu Live Aid w 1985 roku.

"Bohemian Rhapsody" to nie tylko najbardziej dochodowa biografia muzyczna w historii, ale także czwarty najbardziej dochodowy film wytwórni Fox. Do tej pory więcej zarobiły tylko produkcje "Avatar", "Titanic" oraz "Gwiezdne wojny: część I - Mroczne widmo".

Podczas realizacji filmu Rami Malek poznał i zaprzyjaźnił się z siostrą wokalisty Queen, Kashmirą. Para spotykała się wiele razy, w okresie przygotowawczym do filmu. "Po premierze siedliśmy z Kashmirą i rozmawialiśmy o Freddiem całą noc" - mówił w jednym z wywiadów Malek. "Nadal się widujemy, chodzimy wspólnie na obiady" - dodawał aktor.

Przełomową rolą w karierze Maleka był haker komputerowy w telewizyjnym serialu "Mr. Robot", za którą otrzymał nagrodę Emmy w kategorii wybitny aktor pierwszoplanowy - serial dramatyczny.

W "Bohemian Rhapsody" Malekowi partnerują Ben Hardy (jako perkusista Roger Taylor), Gwilym Lee (jako Brian May) i Joe Mazzello (jako basista John Deacon). Poza nimi w filmie grają m.in. Mike Myers, Lucy Boynton (pierwsza miłość Freddiego - Mary Austin), Allen Leech, Aaron McCusker i Aidan Gillen. Film pobił też inny rekord. Stał się najbardziej dochodową muzyczną produkcją w historii. Wcześniej rekord należał do musicalu "Mamma Mia".

Scenariusz do filmu "Bohemian Rhapsody" napisał nominowany do Oscara Anthony McCarten ("Teoria wszystkiego").

Freddie Mercury, uważany za jednego z najwybitniejszych rockowych wokalistów, zmarł 24 listopada 1991 r. w wyniku powikłań związanych z AIDS.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Bohemian Rhapsody | brian may | Queen

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje