Reklama

Paul McCartney podbił Rzym

Około pół miliona fanów oglądało koncert Paula McCartney'a w Rzymie. Występ odbył się w niedzielę, 11 maja, przez Koloseum. Dzień wcześniej artysta zagrał wewnątrz zabytkowych murów koncert charytatywny. W jednym z wywiadów, których udzielił we Włoszech, McCartney dał do zrozumienia, że myśli o nagraniu następnej płyty.

Przy Fori Imperiali w Rzymie zgromadziło się w niedzielę blisko 500 tys. fanów, których w ciągu trzech godzin McCartney uraczył przebojami The Beatles, jak i utworami z solowych płyt. Publiczność usłyszała między innymi "Back In The USSR", "Hey Jude" i "Yesterday".

Reklama

W sobotę, 10 maja, Paul McCartney zagrał wewnątrz Koloseum dla zaledwie 400 fanów charytatywny koncert, z którego dochód zasilił konta instytucji zajmujących się ochroną zabytków, a także charytatywnej organizacji "Adopt-a-Minefield" działającej na rzecz ograniczenia stosowania min przeciwpiechotnych. Wspiera ją również Heather Mills, żona muzyka.

Bilet wstępu na koncert eks-Beatlesa wewnątrz Koloseum, kosztował ponad tysiąc dolarów!

Tymczasem w wywiadzie, którego McCartney udzielił podczas pobytu we Włoszech, dał on do zrozumienia, że być może pod koniec roku zabierze się do pracy nad następcą albumu "Driving Rain" (2001).

"Zawsze lubiłem grać z zespołem i zawsze pisałem piosenki. Kolejnym logicznym krokiem po trasie dla zespołu jest wejście do studia i nagranie nowej muzyki. Tak więc prawdopodobnie zrobimy to pod koniec bieżącego roku" - powiedział Paul McCartney.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: W.E. | koloseum | Rzym | koncert | Paula | McCartney | Paul McCartney

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje