Reklama

Reklama

Opole 2021: Maciej Orłoś ostro o gwiazdach imprezy TVP. "Jestem zdegustowany i zniesmaczony"

W latach 1991-2016 Maciej Orłoś był jednym z najpopularniejszych prezenterów TVP, twarzą "Teleexpressu", przez kilka lat ogłaszał wyniki polskiego głosowania podczas Konkursu Piosenki Eurowizji. W obszernym wpisie na Facebooku w mocnych słowach skomentował trwający w Opolu 58. Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki.

Maciej Orłoś przez lata był twarzą TVP

Za nami pierwsze trzy dni 58. Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu, który rozpoczął się od koncertu "Od Opola do Opola: Największe Gwiazdy! Legendarne Przeboje!" oraz konkursu Debiuty. W sobotę odbyły się koncert "Wielkie Przeboje Małego Ekranu" oraz konkurs Premiery.

Z kolei w niedzielę widzowie usłyszeli przeboje zmarłego w kwietniu Krzysztofa Krawczyka w wykonaniu innych wykonawców, a także koncert piosenki literackiej. Festiwal w poniedziałek zakończy Scena Alternatywna TVP Kultura.

Reklama

Na scenie amfiteatru w Opolu przez te trzy dni pojawili się m.in. Maryla Rodowicz, Natalia Kukulska, Cleo, Justyna Steczkowska, Roksana Węgiel, Izabela Trojanowska, Ryszard Rynkowski, Piotr Cugowski, Lombard, Kasia Moś, Halina Mlynkova, Ania Dąbrowska, Elżbieta Romanowska, Olga Bończyk, Jolanta Fraszyńska i Aleksandra Nieśpielak.

W niedzielny wieczór festiwal postanowił skomentować na Facebooku popularny dziennikarz Maciej Orłoś. W tym serwisie ma prawie 220 tys. obserwujących.

"Przyznam, że ze zdumieniem zorientowałem się na podstawie informacji w sieci, że przez scenę tegorocznego festiwalu przewinęło się mnóstwo artystów o uznanych nazwiskach i - tak mi się wydawało (najwyraźniej niesłusznie) - poglądach, które wykluczają udział w imprezie TVP. Niektóre nazwiska zaskoczeniem nie są, ale wiele zaskakuje" - rozpoczął Orłoś, który był jedną z twarzy TVP w latach 1991-2016.

"Mamy niebywałą, skandaliczną, haniebną propagandę uprawianą przez TVP w programach informacyjnych i publicystycznych, a tu - jak gdyby nigdy nic - całe grono artystów pokazuje się w okienku z logo TVP. Udają, że to jakaś inna stacja? Nie widzą, że za tym wszystkim stoi Kurski? Nie widzą go w amfiteatrze, nie spotkają na bankiecie? Potrafią bez mrugnięcia okiem legitymizować swoją twarzą, swoim nazwiskiem, swoją marką całe zło (manipulacja widzami, prorządowa propaganda, zawłaszczenie mediów publicznych, podsycanie polaryzacji społeczeństwa, schlebianie władzy, realizacja totalnie nierzetelnych materiałów "dziennikarskich" etc), uprawiane przez tę stację, w której oni właśnie występują? Do tego towarzyszy im występom jakże obłudne hasło 'Bądźmy razem'" - denerwuje się dziennikarz w obszernym wpisie, podkreślając, że jest "niemile zaskoczony, zdegustowany, zniesmaczony".

Pod postem Orłosia zaroiło się od komentarzy - ponad tysiąc wpisów, w większości popierających jego zdanie. W dyskusję z internautami wdał się sam Orłoś, odpierając porównania do TVN: "Naprawdę występowanie pod szyldem TVN to NIE TO SAMO co występowanie pod szyldem TVP".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje