Reklama

Reklama

Nie żyje Franciszek Majewski. Dziennikarz miał zaledwie 20 lat

Nie żyje Franciszek Majewski. 20-latek od lat zmagał się z chorobą.

O śmierci młodego dziennikarza poinformowano na stronie rozgłośni. "Jeszcze kilka dni temu fetowaliśmy nasze pierwsze urodziny, teraz dzielimy się informacją potworną" - napisano na Facebooku Radiospacji.

Majewskiego pożegnał dyrektor programowy Radiospacji, Paweł Sito. "Wiadomość o odejściu 20-latka, przed którym otwierało się dorosłe życie, zawsze będzie brzmieć strasznie. Gdy dotyczy kogoś tak dobrego, mądrego i szlachetnego jak Franek, trudno o znalezienie określającego ją przymiotnika" - czytamy w jego wiadomości.

Reklama

"Jego szeroka, nabyta w dużej mierze w domu, wiedza muzyczna (był synem dziennikarza, specjalisty w dziedzinie jazzu Piotra Majewskiego oraz wnukiem Czesława Majewskiego, zapamiętanego ze słynnego Kabareciku Olgi Lipińskiej wraz ze swoją sztandarową frazą "Mam grać?") predysponowała go do tworzenia pełnych fachowej wiedzy i erudycji całkowicie autorskich i pełnych osobistego zaangażowania audycji. Debiutanckich w Radiu Polska Life, a od wiosny ub. roku dojrzałych i w pełni autorskich programów muzycznych PRZY MIKROFONIE, na antenie naszej internetowej Radiospacji" - pisał dalej Sito.

20-latek zmagał się z chorobą i od lat poruszał na wózku. Nie przeszkadzało mu to jednak w realizowaniu pasji. Pierwsze kroki w karierze stawiał w Radiu Płock. W Radiospacji prowadził z kolei dwie audycje: "Przy mikrofonie" oraz "Lecimy z domu"

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy