Reklama

Reklama

Nick Cave na koncercie dedykuje piosenkę swoim synom

Nick Cave w ciągu ostatnich 7 lat stracił w tragicznych okolicznościach dwoje synów. Podczas niedawnego koncertu zadedykował piosenkę żyjącym potomkom.

Nick Cave w ciągu ostatnich 7 lat stracił w tragicznych okolicznościach dwoje synów. Podczas niedawnego koncertu zadedykował piosenkę żyjącym potomkom.
Nick Cave zagrał "I Need You" dla swoich żyjących synów /Dave J Hogan /Getty Images

"To jest piosenka, którą chcę zadedykować moim dwóm synom, Luke'owi i Earlowi. Prawdopodobnie są tam, czekając, aż Bauhaus zacznie" - powiedział Nick Cave podczas koncertu z The Bad Seeds. I wykonał piosenkę "I Need You".

"Chwila, czy moje włosy są w porządku" - zażartował po emocjonalnym występie, po czym wykonał "Waiting For You" z płyty "Ghosteen" z 2019 roku. Był to dopiero drugi koncert, który zagrał od śmierci Jethro Lazenby''ego. Jego syn zmarł w wieku 31 lat. 

Fani nie zostawili muzyka w potrzebie. Gdy potrzebował ich wsparcia, oni nadsyłali mu listy. Niektórymi podzielił się w sieci na swym blogu "The Red Hand Files". "Chciałam tylko przesłać moje szczere kondolencje z powodu tragicznej straty Jethro. Jedyne,  co mogę zrobić, to ofiarować zbiorową miłość wszystkich, którzy czytają Twoje listy. Dużo miłości dla Ciebie i całej Twojej rodziny" - napisała mu jedna z fanek. 

Reklama

"Droga Tereso. Dziękuję za Twój list. Wiele innych osób napisało do mnie w sprawie Jethro, przesyłając kondolencje i miłe słowa. Te listy są wielkim źródłem pocieszenia i chciałbym podziękować Wam wszystkim za wsparcie" - odpowiadał skrupulatnie wokalista.

W 2015 roku Cave stracił młodszego syna, Arthura. Na bazie jego przeżyć i powrotu do rzeczywistości z okresu żałoby powstał film "This Much I Know To Be True". 

"Dla nas żałoba stała się sposobem na życie, podejściem do niego, w którym nauczyliśmy się poddawać niepewności świata, jednocześnie zachowując postawę sprzeciwu wobec jego obojętności. Poddaliśmy się czemuś, nad czym nie mieliśmy kontroli, ale czego nie chcieliśmy brać na leżąco" - uważa Nick Cave. "Żałoba stała się zarówno aktem poddania się, jak i oporu - miejscem ostrej bezbronności, w którym z czasem rozwinęło się w nas silne poczucie kruchości istnienia. W końcu ta świadomość kruchości życia sprawiła, że powróciliśmy do świata, przemienieni".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL