Reklama

Reklama

Neil Young usunięty ze Spotify! Straci na tym miliony?

Zaledwie kilka dni temu kanadyjsko-amerykański muzyk Neil Young zażądał usunięcia jego muzyki z serwisu Spotify. Wszystkiemu była winna obecność na tej samej platformie podcastu komika Joe Rogana, w którym pojawiły się antyszczepionkowe treści. Young kazał wybierać - on, albo Rogan. Okazało się, że Spotify... usunęło twórczość Neila Younga!

Neil Young zniknął ze Spotify. Na zawsze?

Joe Rogan to amerykański prezenter, komik i aktor. Najbardziej kojarzony jest z prowadzenia reality show, pt. "Fear Factor" ("Nieustraszeni"), w który uczestnicy mieli pokonywać własny strach. 

Od pewnego czasu celebryta prowadzi na Spotify własny podcast - "The Joe Rogan Experience", w którym głosi swoje koronasceptyczne teorie. Rogan mi.in sprzeciwiał się w programie szczepieniu osób poniżej 21 roku życia, a jednym z jego gości był Roberta Malone, znany jako "Guru antyszczepionkowców"

Zareagował na to legendarny muzyk rockowy, Neil Young, który za pośrednictwem magazynu "Rolling Stone" opublikował list do właścicieli platformy, w którym zażądał usunięcia z niej swojej muzyki.

Neil Young do Spotify: "Chcę, żebyście usunęli moją muzykę"

"Domagam się tego, bo Spotify szerzy fałszywe informacje o szczepieniach, które mogą potencjalnie grozić śmiercią tym, którzy w nie uwierzą" - napisał Young.

"Chcę, żebyście poinformowali niezwłocznie Spotify, że chcę DZISIAJ usunąć moją muzykę z ich platformy. Mogą mieć albo Rogana, albo Younga. Ale nie obu" - podkreślił muzyk.

Niedługo później wpis zniknął, natomiast menager Younga potwierdzał autentyczność żądań Younga wobec streamingowego giganta.

Reklama

Teraz okazuje się, że Spotify wzięło apel muzyka na poważnie. Aktualnie na platformie próżno szukać utworów Younga - znajduje się tam tylko kilka koncertówek. "Jest nam przykro z powodu decyzji Neila o usunięciu jego muzyki ze Spotify, ale mamy nadzieję, że wkrótce do nas powróci" - napisał w oświadczeniu streamingowy gigant.

Co dość zaskakujące, sprawa spotkała się z dość mieszanymi reakcjami w USA. Nawet celebryci i dziennikarze, którzy mają całkiem odmienne poglądy bronią Rogana. Jednym z nich jest Howard Stern, anchor amerykańskiego radia Sirius XM. Dziennikarz stwierdził, że zna Rogana od lat, nie przyjaźni się z nim i nie zgadza się, ale nie sądzi, że konieczne byłoby usuwanie jego podcastu z platformy. 

"Wiem, że jego podcast jest bardzo popularny. Jestem za każdym twórcą, który [za pracę] może dostać jakiekolwiek pieniądze i otrzymać zapłatę. Cieszę się z każdego młodego mężczyzny lub kobiety, którzy mogą dostać pieniądze w show-biznesie, ponieważ tak wielu ludzi nie dostaje [za to] pieniędzy. Więc tym, którzy mogą, niech Bóg błogosławi. To nie jest łatwe. To nie jest łatwa droga. I przyciągnięcie publiczności nie jest łatwe" - stwierdził radiowiec.

Podcast Rogana jest jednym z najpopularniejszych w sieci - Spotify za wyłączność na jego nadawanie na platformie zapłaciło 100 milionów dolarów, a podcastów słucha cyklicznie 11 milionów osób. "Nie chcę widzieć jak zakazują Joe Rogana... Wszystko na tym świecie sprowadza się do pieniędzy" - dodał Stern. Z podobnej perspektywy spojrzała Joy Behar, także komik. Choć uważa, że poglądy Rogana na temat COVID-19 są "horrorem", to uważa, że Spotify nie może go wyrzucić z powodu Pierwszej Poprawki [zakazuje ograniczania wolności religii, prasy, słowa, petycji i zgromadzeń, uchwalona w 1791 roku w Konstytucji USA - przyp. red.]. Zamiast tego prosi ludzi, którzy czują się urażeni, by zbojkotowali Spotify lub po prostu nie włączali jego podcastu.

"Może inni muzycy pójdą za przykładem i to byłoby uzasadnione" - powiedziała Behar o decyzji Younga. "To nie jest kultura anulowania, to jest kultura konsekwencji. A sposób, w jaki sobie z tym radzimy, to nie kupowanie Spotify. Ignorowanie Spotify" - stwierdziła. 

W kwietniu 2021 roku bez podania oficjalnych powodów, Spotify usunęło 42 odcinki "The Joe Rogan Experience" z platformy. Neila Younga miesięcznie słuchało ponad 6 milionów użytkowników, miał za to zarabiać około 1,37 mln dolarów w ciągu miesiąca. Na swojej stronie internetowej podziękował wytwórni Warner Brothers, która zgodziła się na usunięcie jego muzyki "w imię prawdy". Muzyk stwierdził, że straci przez to 60 procent swoich dochodów. Jego majątek wycenia się na 200 milionów dolarów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy