Reklama

Reklama

Mike Patton (Faith No More) wraca do zdrowia? "To wciąż trwa, ale jest lepiej"

Jesienią ubiegłego roku Mike Patton ogłosił, że odwołuje wszystkie koncerty swoich zespołów Faith No More i Mr. Bungle. Teraz wyjawił, co konkretnie mu dolegało.

Jesienią ubiegłego roku Mike Patton ogłosił, że odwołuje wszystkie koncerty swoich zespołów Faith No More i Mr. Bungle. Teraz wyjawił, co konkretnie mu dolegało.
Mike Patton wróci na scenę? /Xavi Torrent/WireImage /Getty Images

"Mam problemy, które zaostrzyły się w trakcie pandemii i stanowią dla mnie teraz wyzwanie" - ogłosił wówczas Patton w mediach społecznościowych. 

"Nie czuję, że mogę dać z siebie tyle, ile powinienem, a też nie zamierzam dawać mniej niż 100 proc." - dodał. Pozostali członkowie Faith No More także wydali wówczas oświadczenie, wyrażając rozczarowanie odwołaniem trasy, ale też wspierając swojego frontmana. "Powiedzieć, że czujemy się zdruzgotani tą sytuacją, byłoby kompletnym niedomówieniem. Powrót do tej muzyki po pięcioletniej nieobecności (rozwiązany w 1998 roku zespół, wznowił koncertową działalność w 2009, a w 2015 roku wydał album pt. 'Sol Invictus', przyp. red.) okazał się prawdziwym wyzwaniem, ciężko pracowaliśmy już od kilku miesięcy, a ostatnie próby nie pozostawiły wątpliwości, że wróciliśmy do szczytu formy" - napisali.

Reklama

Muzycy Faith No More, nazwali wówczas w swoim komunikacie Pattona "członkiem rodziny, który potrzebuje pomocy". Uznali też, że utrzymanie terminów koncertów "miałoby destrukcyjny wpływ na Mike'a, którego wartość dla nas jako brata jest dużo większa niż jako wokalisty".

W najnowszym wywiadzie dla magazynu "Rolling Stone" Mike Patton stwierdził, że "to wciąż trwa, ale jest lepiej".

"Łatwo zrzucić winę na pandemię. Ale będę szczery, człowieku: na początku pandemii myślałem: Super! Mogę zostać w domu i nagrywać". W końcu mam domowe studio. Później coś kliknęło, a ja poczułem się całkowicie odizolowany i prawie aspołeczny. Zacząłem bać się ludzi" - powiedział.

Muzyk przyznał, że miał do czynienia z "wieloma" terapeutami i diagnoza jego stanu psychicznego była pewna - agorafobia (lęk przed przebywaniem w otwartej przestrzeni, wyjściem z domu, tłumem). "Może to dlatego, że spędziłem dwa lata w domu podczas COVID-19. Nie wiem. Może jednak cała ta sytuacja przyczyniła się do nasilenia tego, co już miałem w sobie".

Patton zaznaczył, że czuje się już lepiej i planuje trasę koncertową z zespołem Mr. Bungle (którego jest współzałożycielem) po Ameryce Południowej - w grudniu tego roku. Ma to być jego pierwszy publiczny występ pierwszy od czasu, gdy wycofał się z koncertowania z powodu wspomnianych problemów psychicznych.

Wracając do swojej niedyspozycji i "wystawienia" kolegów z Mr. Bungle przyznał: "To było brzydkie i niefajne. Kilka dni wcześniej mieliśmy wyruszyć w trasę. Powiedziałem chłopakom: 'Nie sądzę, żebym mógł to zrobić'. Co jest o tyle dziwne, że spędziłem połowę mojego życia robiąc właśnie to".

Co do koncertów z Faith No More, Patton powiedział, że nie jest pewien, czy to się wydarzy. "Jeśli to zrobimy, to zrobimy. Jeśli tego nie zrobimy, to też dobrze" - stwierdził enigmatycznie.

Kim jest Mike Patton?

Mike Patton to wokalista słynnego Faith No More, założyciel Mr. Bungle, pomysłodawca takich projektów jak Fantomas, Tomahawk, Peeping Tom, czy Mondo Cane.

Współpracował z wieloma muzykami i zespołami - między innymi z Norah Jones, Johnem Zornem, Sepulturą, Melvins, Bjork, Fennesz czy z Sergem Gainsbourgiem. Ma na swoim koncie też kilka ścieżek dźwiękowych do filmów, m.in. do "A Perfect Place" z 2008 roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL