Reklama

Reklama

Michał Szpak w programie "Dancing With the Stars. Taniec z gwiazdami". Wystąpił w niecodziennej kreacji, a co było pod spodem?

Michał Szpak był gościem specjalnym w finałowym odcinku show Polsatu "Dancing With the Stars. Taniec z gwiazdami". Artysta zachwycił wykonując swój utwór "Hiob" w pięknym stroju. Na Instagramie pokazał jak wyglądał bez płaszcza, a zdjęciem rozbawił swoim fanów.

Michał Szpak w fenomenalnej kreacji

Michał Szpak wystąpił w finałowym odcinku programu "Dancing With the Stars. Taniec z gwiazdami", w którym wykonał swój ostatni utwór, pt. "Hiob". Nie od dziś wiadomo, że Szpak występuje w wymyślnych strojach i dba o warstwę wizualną swoich koncertów. Nie inaczej było tym razem.

Wokalista wystąpił w długim płaszczu, który rozciągał się po całym parkiecie studia show Polsatu. Wyglądało to obłędnie i na pewno na większości z oglądających zrobiło ogromne wrażenie, ale przez rozmiary płaszcza i jego wagę, występ musiał być niezbyt komfortowy dla samego Szpaka. Artysta zdradził, że płaszcz miał około 140 m2 i faktycznie był bardzo ciężki.

Reklama

Na Instagramie Michał Szpak zaprezentował nawet co miał na sobie pod płaszczem! Na zdjęciu artysta pokazuje się w różowych majtkach, a jego pozycję najlepiej skomentuje komentarz jednej z fanek Szpaka: "Kto wypina, tego wina!".

"A tak wyglądałem pod spodem. Cóż ten płaszcz ma 140 metrów 2. Lekki nie był" - napisał Michał Szpak.

Michał Szpak - "Hiob". Zobacz wyjątkowe wykonanie!

Fani zgadzają się co do jednego. To był rewelacyjny występ.

"Jesteś absolutnie wyjątkowym i najlepszym wokalistą w tym kraju!", "Wspaniała wersja Hioba", "Byłeś niesamowity jak zawsze, kocham najmocniej" - rozpisują się w komentarzach.

Michał Szpak o trasie Wolność Fobia. Kiedy nowa płyta?

Aktualnie Michał Szpak jest w trakcie trasy koncertowej "Wolność Fobia", która jak mówi muzyk "ma na celu uświadamianie ludzi, że wolność w życiu artystycznym i człowieka jest bardzo ważna, że nie można w jakikolwiek sposób wpływać na zdanie drugiego człowieka, a tym bardziej na kontrolowanie stanu emocjonalnego albo stylu".

- Jest to dla mnie bardzo ważna trasa-retrospekcja, która opowiada o mnie sprzed 'Dreamera', 'Byle być sobą' czy płyty '11'. To historyczny dla mnie moment. To przypomnienie mnie z tych lat, kiedy ludzie nie mogli mnie poznać - mówił wokalista w rozmowie z Interią. 


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje