Reklama

Reklama

Madonna chce się spotkać z... papieżem! "Jestem dobrą katoliczką"

Relacje Madonny z Kościołem Katolickim nie należą do najłatwiejszych. Kontrowersyjna gwiazda wiele razy wykorzystywała w swej karierze symbole religijne, za co hierarchowie oskarżali ją o bluźnierstwa i profanację, a Jan Paweł II nawoływał do bojkotu jej twórczości. Wiele wskazuje jednak na to, że Królowa Popu zamierza się pojednać z Kościołem. Opublikowała bowiem na Twitterze wpis, w którym zaapelowała do papieża Franciszka o spotkanie. Artystka napisała, że chce omówić z nim "kilka ważnych spraw".

Relacje Madonny z Kościołem Katolickim nie należą do najłatwiejszych. Kontrowersyjna gwiazda wiele razy wykorzystywała w swej karierze symbole religijne, za co hierarchowie oskarżali ją o bluźnierstwa i profanację, a Jan Paweł II nawoływał do bojkotu jej twórczości. Wiele wskazuje jednak na to, że Królowa Popu zamierza się pojednać z Kościołem. Opublikowała bowiem na Twitterze wpis, w którym zaapelowała do papieża Franciszka o spotkanie. Artystka napisała, że chce omówić z nim "kilka ważnych spraw".
Madonna jest obecna na scenie od lat /Michael Tran/FilmMagic /Getty Images

Niemal od początku trwającej ponad 40 lat kariery Madonna lubuje się w wywoływaniu skandali. Z szokowania odbiorców i przełamywania obyczajowych barier uczyniła wręcz swój znak rozpoznawczy. Nazywana "Królową Popu" piosenkarka z powodu swoich scenicznych wybryków nieraz znajdowała się w ogniu krytyki. Napięte relacje gwiazda ma zwłaszcza z Kościołem katolickim, który wielokrotnie potępiał ją za profanowanie symboli religijnych.

Bodaj największe oburzenie hierarchów wywołał legendarny już koncert w Rzymie z 2006 roku. Madonna została wówczas "ukrzyżowana" na scenie. Kardynał Ersilio Tonino w rozmowie z prasą przekonywał wtedy, że kontrowersyjna wokalistka tym razem "posunęła się za daleko". 

Reklama

"Ukrzyżowanie się podczas koncertu w mieście papieży i męczenników to akt otwartej wrogości. To nic innego, jak skandal i desperacka próba zyskania rozgłosu. Nadejdzie czas, kiedy ta kobieta zrozumie, że Chrystus umarł na krzyżu również za nią, że przelał za nią swoją krew. Żal mi jej. Chcę jej tylko powiedzieć, że doprawdy sięgnęła dna, skoro czuje, że aby przyciągnąć uwagę mediów, musi odegrać cierpienie i śmierć Chrystusa na krzyżu" - grzmiał hierarcha.

Za ten i kilka innych wybryków dostojnicy kościelni grozili wokalistce ekskomuniką (ona sama twierdzi, że została ekskomunikowana), a papież Jan Paweł II apelował do włoskich mediów o bojkot jej utworów.

Co ciekawe, sama Madonna uważa się za "dobrą katoliczkę", o czym poinformowała w zamieszczonym właśnie na Twitterze poście. Swój wpis gwiazda zaadresowała do biskupa Rzymu, z którym chciałaby się spotkać twarzą w twarz. 

"Witaj papieżu Franciszku. Jestem dobrą katoliczką, przysięgam! Mimo że od mojej ostatniej spowiedzi minęło kilkadziesiąt lat. Czy moglibyśmy pewnego dnia zorganizować spotkanie, abyś omówić kilka ważnych spraw? Trzy razy mnie ekskomunikowano. To niesprawiedliwe!" - napisała artystka.

Post gwiazdy wprawił jej fanów w konsternację. Niektórzy entuzjastycznie zareagowali na perspektywę spotkania Madonny i papieża, ale większość podejrzewa, iż to kolejna prowokacja piosenkarki. Część internautów sugeruje, że jedną z tych ważnych spraw, które wokalistka chciałaby omówić z Ojcem Świętym, są być może jego wypowiedzi na temat wojny w Ukrainie. Papież, o co wielu ludzi ma do niego pretensje, nie potępił bowiem stanowczo brutalnego ataku Władimira Putina, a do tego w niedawnej rozmowie z włoskim dziennikiem "Corriere della Sera" powiedział, że wojna została sprowokowana "szczekaniem NATO pod drzwiami Rosji". Wypowiedź ta została powszechnie uznana za haniebną i godną potępienia.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL