Reklama

Lucian Grainge wrócił do domu po walce z koronawirusem

Dyrektor generalny Universal Music Lucian Grainge jest w domu i wraca do zdrowia, trzy tygodnie po hospitalizacji związanej z ciężkim przypadkiem zakażenia koronawirusem.

Lucian Grainge był hospitalizowany z powodu koronawirusa

15 marca media poinformowały o pozytywnym wyniku testu na koronawirusa u prezesa Universal Music, Luciana Grainge. 60-latek krótko po diagnozie trafił do Ronald Reagan UCLA Medical Center.

Reklama

Dwa dni wcześniej w Los Angeles zamknięto biuro Universala w Los Angeles z powodu ryzyka zarażenia.

Media przypominają również, że 29 lutego Gainge świętował swoje urodziny na specjalnej imprezie, na której pojawiły się gwiazdy oraz ważni przedstawiciele biznesu, w tym prezes Apple'a, Tim Cook.

W poniedziałek, 6 kwietnia, Grainge poinformował swoich pracowników, że wraca do domu, gdzie będzie wracał do zdrowia. "Miałem koronawirusa i byłem jednym z 20% pacjentów, u których objawy były ciężkie" - wyjaśnił, zachęcając jednocześnie pracowników do ścisłego przestrzegania oficjalnych wytycznych medycznych."To nie jest po prostu jakaś zła grypa. Jest tak poważna dla młodych i silnych, jak dla starych i chorych" - napisał. 

"Gdziekolwiek jesteście na świecie, traktujcie tę pandemię tak poważnie, jak na to zasługuje" - dodał. Grainge podziękował również "tym, którzy znaleźli się na pierwszej linii kryzysu". "Nigdy nie będę w stanie im wystarczająco podziękować" - kontynuował. "Oddają swoje życie dla nas wszystkich - są bohaterami, słusznie uprawnionymi do naszego najgłębszego szacunku i wdzięczności" - podsumował. 

"Pamiętajcie: pewnego dnia to wszystko będzie za nami. I mam nadzieję, że ten dzień nadejdzie wkrótce, bo, szczerze mówiąc, nie mogę się doczekać, aż wszyscy wrócimy razem do biura" - zakończył.

Na całym świecie potwierdzono ponad 1,3 mln przypadków zakażenia koronawirusem, a prawie 75 tys. osób zmarło. Najgorsza sytuacja jest obecnie w Stanach Zjednoczonych, gdzie potwierdzono ponad 368 tys. zachorować, z czego prawie 11 tysięcy chorych zmarło. We WłoszechHiszpaniiNiemczech i Francji liczba zakażonych wciąż rośnie. Pandemia wyhamowała za to w Chinach, gdzie pierwsze przypadki pojawiły się pod koniec 2019 r.

Polsce koronawirusa potwierdzono u 4413 osób, zmarło w sumie 107.

Zakażenia nie ominęły też branży muzycznej - wirusa potwierdzili m.in. wokalista Jackson Browne, raper Slim Thug, Natalie Horler (wokalistka dance'owej grupy Cascada), legendarny tenor Placido DomingoDavid Bryan (klawiszowiec grupy Bon Jovi), piosenkarka Pink, metalowi muzycy Chuck Billy (wokalista Testament), Will Caroll (perkusista Death Angel) i Gary Holt (gitarzysta Exodus), amerykańska wokalistka Sandi Patti, 29-letni producent Andrew Watt (wyprodukował m.in. ostatnią płytę Ozzy'ego Osbourne'a - "Ordinary Man"), 19-letnia wokalistka Charlotte Lawrence (znana z przeboju "Joke's On You" - z filmu "Birds of Prey"), raper Scarface, młoda piosenkarka Kalie Shorr, Pelle Almqvist z grupy The Hives, wokalista zespołu Asleep at the Wheel Ray Benson, a także lider polskiej metalowej grupy Batushka - gitarzysta Krzysztof Drabikowski ("pacjent zero" w województwie podlaskim).

12 marca poinformowano, że pierwszą ofiarą śmiertelną koronawirusa związaną z branżą muzyczną był 59-letni muzyk jazzowy Marcelo Peralta. Ofiarami koronawirusa są także m.in. Manu Dibango, legenda muzyki jazzowej i funku, Cy Tucker, 76-letni wokalista znany na scenie liverpoolskiej, który w latach 60. występował u boku The Beatles, wokalista country Joe Diffie, członek Fountains of Wayne Adam Schlesinger, twórca utworu "I Love Rock'n'Roll" Alan Merrill, legendarny jazzowy muzyk Bucky Pizzarelli oraz autor "Ain't No Sunshine" Bill Withers

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Jak chronić siebie i innych przed zachorowaniem? Pamiętaj o częstym myciu rąk wodą z mydłem i unikaj dotykania oczu, nosa i ust. Kiedy kaszlesz lub kichasz, zawsze zakrywaj usta i nos zgiętym łokciem lub chusteczką. Zachowaj bezpieczną odległość (1-1,5 m) od osoby, która kaszle, kicha lub ma gorączkę. Jeśli możesz - zostań w domu.  

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje