Reklama

Reklama

Litza (Luxtorpeda) świętuje 30. rocznicę ślubu. Pokazał prywatne wideo

13 grudnia 30. rocznicę ślubu z Dobrochną świętował Robert "Litza" Friedrich, lider Luxtorpedy.

13 grudnia 30. rocznicę ślubu z Dobrochną świętował Robert "Litza" Friedrich, lider Luxtorpedy.
Litza (Luxtorpeda) świętuje 30. rocznicę ślubu /Daniel Dmitriew /Agencja FORUM

"Dzisiaj 13 grudnia. 30 rocznica naszego ślubu i rodzinne oglądanie filmu z 13.12.1988. Pozdro. Litza" - napisał muzyk na facebookowym profilu Luxtorpedy publikując krótkie wideo.

Robert Friedrich od 1988 r. jest mężem Dobrochny, z którą ma siedmioro dzieci: Maję (ur. 1989), Viktorię (1991), Różę (1993), Franciszkę (1997), Bruna (2000), Henia (2002) i Urbana (2005), a niektóre występowały u jego boku w składzie Arki Noego. Małżeństwo straciło także dwójkę dzieci podczas ciąży - o poronieniach opowiada utwór "44 dni" Luxtorpedy.

Reklama

"Wiele małżeństw po takich kłótniach, jakie my mamy, byłoby już dawno po rozwodzie (śmiech). U nas w domu nie ma cichych dni. Jest ostro, ale chcemy sobie jak najszybciej przebaczyć. Rano awantura, a wieczorem idziemy do kina" - opowiadał Litza o swoim małżeństwie w "Gościu Niedzielnym".

"Trzyma nas to, że wiemy z Dobrochną, że bardzo się kochamy i będziemy ze sobą aż do samego końca, a to, że intensywnie przeżywamy tę miłość, to już taki nasz urok (śmiech). Jesteśmy wobec siebie bardzo szczerzy. Jak przyjaciele, którzy nie muszą niczego udawać i owijać w bawełnę i mogą powiedzieć sobie prawdę w cztery oczy. Widzę po latach, że owoce tego są bardzo dobre..." - dodał śpiewający gitarzysta.

Litza występował z zespołami Acid Drinkers, Kazik Na Żywo, 2Tm2,3, Flapjack, TurboCreation Of Death. Poza wyżej wymienionymi grupami współpracował także z m.in. Armią i jej wokalistą Tomaszem Budzyńskim, a w Małym Studiu w Puszczykowie zajmuje się produkcją, realizacją i nagraniami.Obejmujący blisko 50 płyt studyjnych dorobek uzupełniają wydane z dominikaninem Adamem Szustakiem książki "Wilki dwa. Męska przeprawa przez życie" (2014) i "Wilki dwa. W obronie stada" (2017).

- Lubię być zajęty, lubię muzykę. Myślę, że jak pracuję, to mam mniej głupich myśli i mogę się realizować - mówił wokalista i gitarzysta w rozmowie z Interią.

Pierwsze poważne muzyczne kroki Litza stawiał w połowie lat 80. w lokalnych poznańskich grupach, w których po raz pierwszy skrzyżowały się jego drogi z śpiewającym basistą Tomaszem "Titusem" Pukackim. Po jego powrocie z wojska w 1989 r. na dobre rozpoczęła się działalność Acid Drinkers, choć równocześnie Litza jako gitarzysta rytmiczny nagrywał z Turbo (albumy "Epidemic" i jego polskojęzyczna wersja "Epidemie" oraz "Dead End").

Z Acidami muzyk nagrał osiem studyjnych płyt (takie klasyki, jak m.in. "Are You a Rebel", "Strip Tease", "Vile Vicious Vision", "Infernal Connection", "Fishdick") i koncertową "Warran Strikes Back: Alive!!!". Problemy zdrowotne z sercem (przeszedł poważną operację) sprawiły, że Robert Friedrich postanowił całkowicie zmienić swoje życie i się nawrócić.

"Na oddziale kardiochirurgii w Poznaniu, gdy umierałem, przeżyłem jakby fizyczne dotknięcie przez Pana Boga. Wtedy zaczęło się dla mnie Nowe Życie, bo zobaczyłem, że 'ciałko' to nie wszystko, że jednak jest Coś Więcej. Mimo, że odtąd chodziłem na Msze, że wróciłem do Kościoła, Pan Bóg cały czas wzywał mnie do tego, do czego wzywa ostatnio Ojciec Święty w słowach - 'Wypłyń na głębię!'" - wspominał później w rozmowie z magazynem "RuaH".

Jeszcze przed rozstaniem z Acid Drinkers dołączył do nowego projektu Kazika StaszewskiegoKultu - Kazik Na Żywo, a także wraz z perkusistą Acidów Maciejem "Ślimakiem" Starostą (prywatnie szwagrem) powołał do życia zespół Flapjack.

W 1996 roku założył - z innymi muzykami, którzy się nawrócili - zespół 2Tm2,3 wykonujący muzykę do tekstów z Biblii. Obok Friedricha pojawili się m.in. Tomasz Budzyński (Armia) i Darek "Maleo" Malejonek (Maleo Reggae Rockers, Izrael, Houk), a zespół został obwołany supergrupą. Wkrótce - pierwotnie na potrzeby telewizyjnego programu "Ziarno" - powstała dziecięca grupa Arka Noego, w składzie której występowały m.in. dzieci Litzy i zaprzyjaźnionych muzyków. Debiutancka płyta Arki - "A Gu Gu" - okazał się wielkim sukcesem (5 mln sprzedanych egzemplarzy).

Występy z Arką i działającym z przerwami Tymoteuszu (2Tm2,3) najwyraźniej przestały Robertowi Friedriechowi wystarczać, bo w 2009 r. powrócił do Kazika Na Żywo, a rok później powołał do życia Luxtorpedę. W skład tej grupy weszli także muzycy znani z m.in. 2Tm2,3, Arki Noego, Armii, Turbo i 52 Dębiec. W błyskawicznym czasie debiutujący zespół wskoczył do czołówki polskiego rocka.

- Gramy, tak jak gramy, ale to ma sens, bo jesteśmy razem. Żeby to zaśpiewać, to trzeba trochę zagrać, pobyć ze sobą. To jest nasze doświadczenie, że jesteśmy słabi jako ludzie, nie tylko jako muzycy, ale jako ojcowie, mężowie, przyjaciele, rozmówcy w wywiadach. Ale jak jesteśmy razem, to co robimy, daje ludziom trochę radości - mówił Interii Litza o występach z Luxtorpedą.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Robert Friedrich | Luxtorpeda

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy