Reklama

Reklama

Krzysztof Zalewski o występie w "Idolu": To było takie pierwsze zerknięcie za kurtynę

6 grudnia Teatrze Wielkim - Operze Narodowej w Warszawie odbyła się gala z okazji 30-lecia Telewizji Polsat, na której jednym z gości był Krzysztof Zalewski. Wokalista opowiedział nam m.in. o swoim występie w "Idolu".

6 grudnia Teatrze Wielkim - Operze Narodowej w Warszawie odbyła się gala z okazji 30-lecia Telewizji Polsat, na której jednym z gości był Krzysztof Zalewski. Wokalista opowiedział nam m.in. o swoim występie w "Idolu".
Krzysztof Zalewski podczas gali 30-lecia Telewizji Polsat /Artur Zawadzki /Reporter

Podczas gali z okazji 30-lecia Polsatu nie zabrakło osób, które związane był ze stacją na przestrzeni lat. Jednym z gości był Krzysztof Zalewski, który zwyciężył w 2. edycji programu "Idol".

Krzysztof Zalewski przed Earth Festival 2022 w Uniejowie: musimy krzewić świadomość, że to jest potrzebne

Reklama

Krzysztof Zalewski o występie w "Idolu": To było takie pierwsze zerknięcie za kurtynę

Zapytaliśmy Krzysztofa Zalewskiego o to, co zmieniło się po jego występie w "Idolu", który odbył się 20 lat temu.

- To było chyba w innym życiu. Trochę się zmieniło (śmiech). Każdy, kto jest zainteresowany tym co robię, zdaje sobie sprawę z metamorfozy, którą przeszedłem. Miałem to szczęście, być przez te 20 lat otoczony cudownymi ludźmi, od których mnóstwo mogłem się nauczyć i szczęśliwie od paru ładnych lat jestem na swoim. Gram swoje autorskie piosenki z moim przecudownym zespołem. 20 lat temu w Polsacie to było takie pierwsze zerknięcie za kurtynę i zobaczenie jak wygląda w Polsce showbiznes.

W Zalewski "Idolu" był oceniany przez jury, w którym zasiadali Elżbieta Zapendowska, Robert Leszczyński, Jacek Cygan i Kuba Wojewódzki. A czy sam chciałby oceniać?

- Niekoniecznie. Kiedyś miałem nawet taką propozycję i poszedłem na zdjęcia próbne, ale stwierdziłem, że to nie jest taki etap w mojej karierze. Ja cały czas poszukuję swojego języka, jestem w punkcie rozwoju, parcia ku górze, poszerzania swoich umiejętności, więc nie śmiałbym komuś mówić, co ma robić. Może jak będę już na emeryturze, będę chodził o laseczce i będę śpiewał bardzo nisko powolne ballady, to wtedy podzielę się swoim doświadczeniem życiowym. Myślę, że jedyna rada jakiejkolwiek mógłbym udzielić, to po prostu: "Wierz w siebie i nie słuchaj tego, co mówią inni".

Earth Festival 2022 Uniejów. Krzysztof Zalewski ostro o zatruciu Odry: Przestańcie pleść bzdury

Zalewski zapowiada przerwę w koncertowaniu, aby móc skupić się na tworzeniu nowym piosenek. Opowiedział nam, w jakim kierunku chciałby iść na kolejnej płycie.

- Bardzo chciałbym, żeby następna płyta była bardzo surowa, gitarowa i żeby ją nagrać "na setkę". Ale czy tak będzie? Z muzyką jest o tyle fajnie i ciekawie, że nigdy nie wiadomo. Może się okazać, że zrobię całą płytę na małym syntezatorku i to będzie trochę minimalne, a trochę zaśpiewane soulowo, a może rzeczywiście uda się zrobić coś w tylu Rage Against The Machine, Queens Of The Stone Age i wczesnego Pearl Jam. Zobaczymy. Tak czy siak, będę bardzo tęsknił za koncertami (17 grudnia na warszawskim Torwarze Krzysztof zagra ostatni koncert przed przerwą - przyp. red.), ale z drugiej strony potrzebuję tego czasu i już się na niego cieszę. Będę mógł usiąść sam z gitarą i pianinem i poszukać, gdzie też mnie dźwięki zabiorą tym razem.

Przy okazji premiery serialu "Get Back", Krzysztof Zalewski w towarzystwie innych muzyków zagrał piosenki legendarnej grupy The Beatles. Projekt prawdopodobnie był tylko jednorazowy, ale wokalista nie chce się jednoznacznie deklarować.

- To była cudowna przygoda i wielki zaszczyt, że mogłem zagrać z Emade, Andrzejem Smolikiem, Kevem Foxem i Tomkiem Ziętkiem, który oprócz tego, że jest znakomitym aktorem, okazuje się, że jest też świetnym gitarzystą, świetnie śpiewa i jest maniakiem Beatlesów. Cały urok tej sytuacji polegał na tym, że to była taka efemeryda i jednorazowa rzecz. Powtarzanie tego chyba nie miałoby sensu, ale kto wie. Nigdy nie mówię "nigdy".

Muzyk życzy Telewizji Polsat "dużo muzyki na żywo, dużo rockowej muzyki, żywej muzyki i muzyki z serca". "Trzymajcie się i kolejnych 30 lat co najmniej wam życzę" - dodaje.

Catz 'n Dogz i Krzysztof Zalewski razem. Posłuchaj utworu "Chmura"



INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Krzysztof Zalewski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama