Reklama

Krzysztof Skiba ostro o polskich muzykach w czasach koronawirusa: Jęczą jak stare baby u lekarza

W sieci mocnym echem rozchodzi się wpis Krzysztofa Skiby z grupy Big Cyc, w którym skrytykował gwiazdy polskiej sceny muzycznej.

Krzysztof Skiba skomentował sytuację na scenie muzycznej w związku z koronawirusem

Na skutek pandemii koronawirusa mocno ucierpiała branża muzyczna - odwołano koncerty, festiwale (m.in. Eurowizja), imprezy branżowe (m.in. Fryderyki), przesuwane są niektóre premiery płytowe. Część muzyków stara się pozostać w kontakcie ze swoimi fanami, dając głównie darmowe występy z domu, transmitowane w mediach społecznościowych.

Reklama

Na całym świecie odnotowano ponad 240 tys. zakażeń i ponad 10 tys. zgonów.

W branży muzycznej zakażeni zostali m.in. amerykańska wokalistka Sandi Patti, 29-letni producent Andrew Watt (wyprodukował m.in. ostatnią płytę Ozzy'ego Osbourne'a - "Ordinary Man", posłuchaj!), 19-letnia wokalistka Charlotte Lawrence (znana z przeboju "Joke's On You" - sprawdź! - z filmu "Birds of Prey") i prezes Universal Music, Lucian Grainge.

12 marca poinformowano także, że pierwszą ofiarą śmiertelną koronawirusa związaną z branżą muzyczną był 59-letni muzyk jazzowy Marcelo Peralta.

W Polsce wiadomo obecnie o 367 przypadkach zarażenia (pięć osób zmarło). Wśród nich jest lider metalowego zespołu Batushka, Krzysztof Drabikowski. Był "pacjentem zero" w województwie podlaskim.

Ponad 8 tysięcy komentarzy i ponad 34 tys. udostępnień wywołał wpis Krzysztofa Skiby na Facebooku, w którym odniósł się do gwiazd polskiej sceny.

"Już nie mogę czytać tego utyskiwania moich koleżanek i kolegów z branży artystycznej. Jęczą jak stare baby u lekarza, że odwołano im koncerty czy spektakle. Stękają jak dziady kościelne, że stracą pieniądze. No trudno WSZYSCY (oprócz producentów maseczek ochronnych i płynów dezynfekujących) STRACĄ. Nie tylko artyści, są w tej trudnej sytuacji.

Podstawowa przyzwoitość każe, aby w ciężkich czasach nie myśleć tylko o sobie. Wielu innym JEST i BĘDZIE o wiele gorzej. Wy po prostu zarobicie w tym roku MNIEJ kasy" - komentuje frontman grupy Big Cyc (sprawdź!), której trasa "Z partyjnym pozdrowieniem 30 lat później" została obecnie przerwana, a koncerty są przekładane na późniejsze terminy.

Skiba w swoim wpisie podkreśla, że jego słowa dotyczą wykonawców, którzy za jeden koncert "biorą po 60 tys. zł i więcej", a teraz narzekają, że nie mają za co płacić rachunków.

"Kobieta z dyskontu pracuje na takie honorarium przez rok albo i dłużej. Co robiliście przez całe życie? Czemu nie odłożyliście pieniędzy jak wszystkie kurki z monetą były odkręcone? Po cholerę kupowaliście drogie auta i braliście kredyty jak idioci? Wiewiórka jest mądrzejsza od was, bo wie, że trzeba sobie schować orzeszka na zimę.

Nic się nie stanie. Damy wszyscy radę. Wytrwamy! Tylko już bez tego fałszywego jęczenia proszę. I pomóżcie tym, którzy mają w życiu mniej szczęścia niż wy. To was uskrzydli" - podkreśla na koniec Krzysztof Skiba.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Jak chronić siebie i innych przed zachorowaniem? Pamiętaj o częstym myciu rąk wodą z mydłem i unikaj dotykania oczu, nosa i ust. Kiedy kaszlesz lub kichasz, zawsze zakrywaj usta i nos zgiętym łokciem lub chusteczką. Zachowaj bezpieczną odległość (1-1,5 m) od osoby, która kaszle, kicha lub ma gorączkę. Jeśli możesz - zostań w domu. 

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Krzysztof Skiba | koronawirus | Big Cyc

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje