Reklama

Reklama

Krzysztof Krawczyk i niepublikowana piosenka "Włoska miłość". Kiedy premiera pośmiertnej płyty?

Nagrana na rok przed śmiercią Krzysztofa Krawczyka piosenka "Włoska miłość" jest pierwszą zapowiedzią pośmiertnego albumu "Canzone d'Amore". Wydawnictwo ukaże się w cyklu "Winylowa kolekcja".

Krzysztof Krawczyk był nazywany królem polskiej piosenki

Krzysztof Krawczyk zmarł 5 kwietnia w wieku 74 lat. Przyczyną śmierci wokalisty (sprawdź!) były choroby, z którymi zmagał się od dłuższego czasu.

Do sieci trafił utwór "Włoska miłość", który nawiązuje do klimatu włoskich piosenek z lat 60. Towarzyszy mu tekstowe wideo autorstwa graficzki Anastazji Volynskiej.

Reklama

Tekst napisał Jacek Cygan, jeden z najsłynniejszych polskich twórców piosenek, autor wielu evergreenów takich jak "Czas nas uczy pogody", "Łatwopalni", "Pokolenie" czy "To nie ja byłam Ewą".

"'Włoska miłość' miała być wspomnieniem słynnych włoskich 'cantoautori', hołdem złożonym wspaniałym włoskim artystom, którzy już odeszli, jak Domenico Modugno czy Lucio Dalla. Nie przypuszczaliśmy, że Krzysztof Krawczyk tak nagle znajdzie się w gronie wielkich nieobecnych, może teraz im śpiewa gdzieś na 'azzurrowym' festiwalu. Uważny słuchacz na pewno zwrócił uwagę, że Krzysiu nie wyśpiewał 23 tysięcy pocałunków, ograniczył się tylko do tysiąca. Te pozostałe 23 tysiące na pewno otrzyma od swoich fanów jako wyraz ponadczasowego uwielbienia, tak by było jak w oryginale u Adriano Celentano w roku 1961: 'venti quatro mila baci'!" - mówi Jacek Cygan.

Sprawdź tekst piosenki "Włoska miłość" w serwisie Tekściory.pl!

Kompozytorem muzyki jest Marcin Nierubiec, który ma na koncie współpracę z m.in. Marylą Rodowicz, Michałem Bajorem, Bohdanem Łazuką, Izabelą Trojanowską, Dodą i Urszulą. We wrześniu Ania Byrcyn z jego kompozycją "Chowam się" wygrała główną nagrodę im. Anny Jantar w Konkursie Debiutów na 58 KFPP w Opolu.

Dla Krzysztofa Krawczyka skomponował wcześniej piosenkę "Mijamy" na jego album "Bo marzę i śnię", który uzyskał status podwójnie platynowej płyty.

"To pierwsza z niepublikowanych za życia Krzysztofa Krawczyka piosenek, którą nagrał przed opuszczeniem ziemskiego padołu. Żyjemy w smutku po śmierci wielkiego artysty, ale tym bardziej te smutne jesienne dni chciałbym ubarwić piosenką, kiedy światło słońca miało dla niego włoską barwę. Krzysztof bardzo lubił włoskie piosenki i nagrał wiele oryginalnych włoskich przebojów i piosenek utrzymanych w tym stylu. Zresztą od strony ojca Januarego płynęła w nim kropla włoskiej krwi" - podkreśla Andrzej Kosmala, wieloletni menedżer i przyjaciel Krzysztofa Krawczyka.



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje