Reklama

Jennifer Lopez: Będę tańczyć, aż moje ciało zacznie cierpieć

Amerykańska wokalistka, która uznawana jest za jedną z najbardziej pracowitych gwiazd z w branży rozrywkowej, nie ma na razie zamiaru rezygnować z występów. Zrobi to dopiero, gdy taniec zacznie sprawiać jej ból.

Jennifer Lopez zdradziła, kiedy zacznie powoli kończyć karierę

Przypomnijmy, że 48-letnia Jennifer Lopez pracuje obecnie nad nową hiszpańskojęzyczną płytą, jest jurorką programu "World of Dance", producentką seriali i programów telewizyjnych, a ponadto myśli o mocniejszym zaangażowaniu się w aktorstwo.

Reklama

Z końcem września Lopez kończy natomiast przygodę z rezydenturą w Planet Hollywood w Las Vegas. To nie oznacza jednak, że wokalistka ma zamiar ograniczyć występy na scenie.

"W końcu się zestarzeję. Wszyscy zaczną mówić 'patrzcie, jaka ona jest stara'. Ale teraz jeszcze to wszystko trzymam" - przyznała w rozmowie z magazynem "Emmy".

"Ostatnio Alex (Rodriguez, partner Lopez - przyp. red.) powiedział 'biegasz, jakbyś miała 25 lat'. Myślę, że wciąż żyję w takim tempie. Kiedy wszystko zacznie mnie boleć, to znaczy, że coś się zmieniło" - dodała.

Wokalistka przyznała, że wciąż uwielbia występować, jednak nie lubi być w centrum uwagi na oficjalnych wydarzeniach i imprezach.

"Jestem dobra w byciu na scenie, podczas sesji zdjęciowych i podczas wszystkich zajęć, które są moją pracą. Wiem, jak to działa i sprawiam, że to działa. Ale nie potrzebuję być w centrum zainteresowania. Wolałabym nie rozmawiać z ludźmi na przyjęciach. Nie jestem tego typu osobą" - dodała.

Przypomnijmy, że pod koniec maja do sieci trafił nowy teledysk Jennifer Lopez “Dinero", nagrany wraz z DJ Khaledem i Cardi B. Klip obejrzano 19 milionów razy na Youtube.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Jennifer Lopez

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje