Reklama

Reklama

Jan "Ptaszyn" Wróblewski dostał wypłatę od Polskiego Radia. Kwota szokuje!

Jan "Ptaszyn" Wróblewski to jeden ze słynnych kompozytorów i saksofonistów. Jako jeden z nielicznych polskich muzyków występował u najważniejszych dyrygentów na scenach na całym świecie. Po latach pracy pokazuje swoją wypłatę!

Jan "Ptaszyn" Wróblewski od lat jest jednym z najpopularniejszych polskich saksofonistów

Jan "Ptaszyn" Wróblewski urodził się 27 marca 1936 r. w Kaliszu. Jest kompozytorem, aranżerem, dyrygentem, publicystą, dziennikarzem radiowym i telewizyjnym, krytykiem muzycznym, pedagogiem oraz osobą błyskotliwie i z humorem opowiadającą o muzyce. Karierę rozpoczynał w 1954 r., prowadząc studenckie zespoły taneczne w Poznaniu, w których grał na fortepianie i klarnecie. 

Epoka jazzu świadomego - jak mówi sam muzyk - łączyła się z Sekstetem Krzysztofa Komedy, do którego Ptaszyn dołączył w 1956 r. W 1958 roku jako pierwszy Polak i pochodzący zza "Żelaznej Kurtyny" muzyk w historii, pojawił się na słynnym festiwalu w Newport. W kolejnych dekadach Ptaszyn był liderem lub członkiem wielu zespołów, m.in. SPPT Chałturnik, Mainstream - wspólnie z Wojciechem Karolakiem, Grand Standard Orchestra, Kwartetu Jana Ptaszyna Wróblewskiego istniejącego w latach 1978-84.

Reklama

Jan "Ptaszyn" Wróblewski pokazuje swoje zarobki

Pomimo bycia utytułowanym, rozpoznawalnym muzykiem jego zarobki nie pozostawiają złudzeń. Od 1970 r. prowadzi w radiowej Trójce audycję "Trzy kwadranse jazzu", opowiadając pasjonujące historie i edukując słuchaczy, a także muzyków. 

Właśnie z typowym dla siebie humorem zaprezentował swoją wypłatę. Kwota jego wynagrodzenia jest szokująca. 33 grosze, bo tyle widzimy na zdjęciu, to dosyć zaskakująca suma dla osoby z tak dużym wkładem w rozwój polskiej kultury.

Jeszcze w ubiegłym roku prezydent Andrzej Duda z okazji 85. urodzin Ptaszyna pisał o jego wielkich zasługach dla polskiej kultury. "Pańska droga artystyczna i dorobek są tak imponujące, że czynią Pana nie tyle wybitnym znawcą, praktykiem i teoretykiem, co wprost człowiekiem instytucją w świecie jazzu. 

Już samo wyliczenie zespołów, projektów, wydarzeń, które Pan współtworzył w kraju i za granicą, często w składzie międzynarodowym, dalece przekroczyłoby ramy niniejszego listu. Zapewniają one Panu znamienite i trwałe miejsce w ścisłym gronie polskich znakomitości jazzowych, tuż obok Pańskich 'pierwszych mistrzów': Krzysztofa KomedyAndrzeja Kurylewicza i Andrzeja Trzaskowskiego" - podkreślił. 

Wróblewski komponował też piosenki. Powstało ich kilkadziesiąt, niektóre "Moja mama jest przy forsie", "Zdzich", "Rosołek", "Kolega Maj", "Dom w malwy malowany" stały się przebojami; dwie "Zielono mi", "Żyj kolorowo" wygrały festiwal w Opolu. Ptaszyn komponował także utwory symfoniczne.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: jazz | Jan Ptaszyn Wróblewski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje