Reklama

Reklama

James Levine nie żyje. Najlepiej opłacany dyrygent Ameryki miał 77 lat

Wybitny dyrygent, były dyrektor artystyczny nowojorskiej Metropolitan Opera, James Levine zmarł w Palm Springs, w Kalifornii. Miał 77 lat. Jego wieloletnią karierę przerwały oskarżenia o molestowanie seksualne.

James Levine miał 77 lat

James Levine był związany z należącą do najlepszych na świecie nowojorską operą przez niemal pół wieku. Od debiutu w roku 1971, w Tosce Pucciniego do ostatniego spektaklu "Requiem" Verdiego 2 grudnia 2017 roku pod jego batutą Met zaprezentowała ponad 2500 przedstawień.

"Żaden artysta w 137-letniej historii Met nie wywarł na nią tak głębokiego wpływu jak James Levine. Podniósł muzyczne standardy Met na nowe i większe wyżyny" - ocenił dyrektor generalny opery Peter Gelb.

Jak podkreśla amerykańskie radio publiczne NPR, był on często nazywany najlepszym dyrygentem operowym swojego pokolenia. Otrzymywał nagrody i znakomite recenzje.

Reklama

W latach 2004-11 Levine był jednocześnie dyrektorem muzycznym Boston Symphony Orchestra (BSO). Przez pięć sezonów pełnił funkcję głównego dyrygenta Filharmonii Monachijskiej. Gościnnie prowadził najlepsze orkiestry świata w tym w Berlinie i Wiedniu.

W 2006 roku dziennik "Boston Globe" podał, że łączne zarobki artysty w Met i BSO sięgały 3,5 miliona dolarów. Był najlepiej opłacanym dyrygentem w Ameryce.

W trakcie swej kariery Levine zdobył 10 nagród Grammy, począwszy od 1982 roku. Został wówczas uhonorowany za najlepsze nagranie VII Symfonii Mahlera z Chicago Symphony Orchestra.

Późniejszą karierę Levine'a - od 2006 roku, kiedy spadł ze sceny Bostonie - zakłóciły problemy zdrowotne. Ustąpił z swej funkcji w 2011 roku. W 2016 roku zrezygnował też z kierowania Met przyjmując tytuł emerytowanego dyrektora muzycznego, ale wciąż dyrygował orkiestrą nowojorskiej opery.

Zarzuty przeciw Levine o molestowanie seksualne, zgłosiło przynajmniej dziewięciu mężczyzn. NPR przypomina, że oskarżenia o nękanie seksualne lub obraźliwe zachowanie sięgały jego wczesnej kariery. Wystąpili z tym nastoletni wówczas studenci lub podopieczni. Metropolitan najpierw zawiesiła występy dyrygenta, a 12 marca 2018 roku został zwolniony.

James Levine urodził się 23 czerwca 1943 roku w Cincinnati. Lekcje gry na fortepianie rozpoczął w wieku 4 lat. Debiutował jako solista z Cincinnati Symphony Orchestra kiedy miał 10 lat. Jako nastolatek uczył się w słynnej nowojorskiej szkole muzycznej do Juilliarda.

Zgon Levine'a potwierdził jego lekarz Len Horovitz. Poinformował, że zmarł 9 marca w Palm Springs z przyczyn naturalnych.

PAP/INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: james levine | nie żyje

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama