Reklama

Reklama

Jak wyglądały ostatnie lata życia Połomskiego? "Stronił od ludzi"

Jerzy Połomski zmarł 14 listopada. Wcześniej piosenkarz mieszkał w Domu Artystów Weteranów Scen Polski w Skolimowie. Dobra przyjaciółka artysty, Halina Frąckowiak przyznała, że pod koniec swojego życia nie miała z nim żadnego kontaktu.

Jerzy Połomski zmarł 14 listopada. Wcześniej piosenkarz mieszkał w Domu Artystów Weteranów Scen Polski w Skolimowie. Dobra przyjaciółka artysty, Halina Frąckowiak przyznała, że pod koniec swojego życia nie miała z nim żadnego kontaktu.
Jerzy Połomski zmarł 14 listopada /Beata Zawrzel /Reporter

Jerzy Połomski zmarł 14 listopada 2022 roku w wieku 89 lat.

"Dzisiaj wieczorem w warszawskim szpitalu przy ul. Wołoskiej w Warszawie zmarł Jerzy Połomski. Był i niezwykłym artystą i niezwykłym człowiekiem. Wyjątkową osobowością. Wielki żal i wielka strata dla polskiej kultury" - przekazała PAP jego menedżerka Violetta Lewandowska.

W rozmowie z Faktem menedżerka artysty, Violetta Lewandowska, wyznała, że artysta trafił do szpitala przy Wołoskiej w Warszawie.

Reklama

"Nie chcę przekręcić. Wdała się jakaś infekcja, jakieś zakażenie, z którym organizm sobie nie poradził, ze względu pewnie na wiek. Dodam tylko, ale nic więcej nie powiem, że miał wcześniej uszkodzoną nogę. Miał operację nogi i to pewnie miało też wpływ" - mówiła  Lewandowska w rozmowie z "Faktem".

Jerzy Połomski przed śmiercią mieszkał w Skolimowie

Przypomnijmy, że od 2021 roku Jerzy Połomski przebywał w Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie, gdzie trafił z powodu pogarszającego się stanu zdrowia (miał m.in. problemy z pamięcią). Tam znajdował się pod całodobową opieką. Kilka lat wcześniej piosenkarz zaczął mieć problemy ze słuchem, co sprawiło, że musiał rozstać się ze sceną. Karierę zakończył w 2019 roku.

"Sam dużo wcześniej postanowił, że gdy już nie będzie mógł samodzielnie funkcjonować, to przeniesie się do Skolimowa. Sam dla siebie wybrał to miejsce" - mówiła jego menedżerka  w rozmowie z gazetą "Świat & Ludzie".

Halina Frąckowiak o Jerzym Połomskim. "Nie odbierał telefonów"

Jerzy Połomski pochowany został 23 listopada na warszawskich Powązkach. Krótko przed pogrzebem na temat relacji z wokalistą wypowiedziała się Halina Frąckowiak.

Przez ostatnie dwa lata nie miałam z nim kontaktu. Zastanawiałam się, co się z nim dzieje, dzwoniłam do niego, ale się nie dodzwaniałam. Nie odbierał. Był uroczy, pełen wdzięku i nie musiał się niczym krępować. Myślę, że to był czas, kiedy stronił od ludzi. Trochę wcześniej, zanim zamieszkał w Skolimowie, widziałam się z nim na koncercie - wyznała wokalistka w rozmowie z "Super Expressem".

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Jerzy Połomski | Halina Frąckowiak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy