Reklama

Reklama

Fani k-popu nie mają powodu do radości. BTS zawiesza karierę

Zaskakujące wieści od koreańskiego zespołu! Zaledwie kilka dni temu świętowali 9-lecie powstania, ale tą informacją z pewnością nie dali fanom powodu do radości. Każdy z Koreańczyków chce od teraz pójść własną, artystyczną drogą.

Zaskakujące wieści od koreańskiego zespołu! Zaledwie kilka dni temu świętowali 9-lecie powstania, ale tą informacją z pewnością nie dali fanom powodu do radości. Każdy z Koreańczyków chce od teraz pójść własną, artystyczną drogą.
BTS nie wystąpi już razem? / Jeff Kravitz / Contributor /Getty Images

Parę dni temu BTS wydał składankę przebojów "Proof", nic więc nie zwiastowało wiadomości, które mocno zaskoczyły fanów. Koreańska sensacja, która stała się w moment fenomenem na skalę światową rozpada się. Na razie nie wiadomo, czy będzie to jedynie przerwa, jak zapowiadają wokaliści, czy już nigdy nie usłyszymy ich wspólnie.

"Myślę, że powinniśmy spędzić trochę czasu osobno, aby nauczyć się, jak znów być jednością (....) Musimy zaakceptować fakt, że się zmieniliśmy" - powiedział RM, lider BTS. Zdaniem członka septetu, ich zainteresowania "uległy zmianie", przez co muszą skupić się na solowych wyzwaniach. "Mam nadzieję, że nie postrzegacie tego jako negatywnej rzeczy, ale jako zdrowy plan. Myślę, że w ten sposób BTS stanie się silniejsze" - dodał.

Reklama

BTS jest najpopularniejszym przedstawicielem sceny k-pop - ich teledyski oglądają miliony widzów na całym świecie, a przebój "Dynamite" dotąd obejrzano ponad 1,4 miliarda razy. Na Instagramie działania BTS śledzi 65 mln użytkowników. 

Zespół powstał w 2013 r., a w jej skład wchodzą RM, Jin, V, J-Hope, Suga, Jimin i Jungkook. W samej Korei Południowej sprzedali 32 mln egzemplarzy płyt. Wydali dotąd 9 studyjnych krążków. Osiągnęli tez historyczny sukces, bo jako pierwsi wykonawcy wywodzący się z Korei dotarli na pierwsze miejsce "Billboard 200". "Variety" podało, że członkowie BTS nie będą długo zwlekać - solowe projekty mają już w planach J-Hope, Suga i Jungkook. J-Hope wystąpi na festiwalu Lollapalooza w Chicago - będzie to pierwszy raz w historii, gdy południowokoreański artysta wystąpi jako headliner imprezy w Stanach Zjednoczonych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL